Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że są sytuacje, w których z toalety trzeba skorzystać i to szybko. Niestety, w wielu lokalach i obiektach publicznych, osoby niepełnosprawne są takiej szansy pozbawione. Powód? Przystosowane do ich potrzeb toalety są zamykane na klucz. Dzięki temu mają być czystsze.
— Wstrząsnęła mną sytuacja, której byłam świadkiem w elbląskim "McDonaldzie" — mówi nasza Czytelniczka, elbląska restauratorka. — Osoba poruszająca się na wózku inwalidzkim chciała skorzystać z toalety dla niepełnosprawnych. Okazało się, że jest ona zamknięta. Ta pani pojechała więc do pobliskiej stacji benzynowej. Tam sytuacja się powtórzyła, więc kobieta wróciła do restauracji. Dopiero dzięki mojej pomocy okazało się, że kluczyk od toalety i owszem jest tylko o kierownika lokalu. To jakaś paranoja.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!