Na Zalewie Wiślanym ciągle zalega gruba powłoka lodu . - Sytuacja jest krytyczna. Nie wiadomo, czy uda się wypłynąć na wody przed świętami. Gdyby nie oszczędności, ciężko byłoby utrzymać rodzinę — mówią rybacy znad Zalewu.
Ostatnie lata przyzwyczaiły rybaków do krótszych zim — połowy śledzia można było rozpocząć w połowie marca. W tym roku wyruszą na połów najprawdopodobniej przed Wielkanocą, albo po świętach. — W ciągu ostatnich trzydziestu lat spotkałem się tylko raz z sytuacją, kiedy połowy śledzia rozpoczęto dopiero 20 kwietnia — mówi Jachimowicz. — Były one jednak bardzo obfite i pozwoliły rybakom nadrobić straty. Ale taka sytuacja niekoniecznie musi się teraz powtórzyć. Bo według rybaków z prognozami połowów, jest jak z przewidywaniem pogody.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!