Reklama

Trener odchodzi, a jednak zostaje? "Sam nie wiem o co chodzi"

13/10/2011 12:43

Ustaliliśmy z prezesem Konończukiem warunki rozwiązania mojego kontraktu z klubem za porozumienie stron. Podaliśmy sobie ręce. Sądziłem, że doszliśmy do porozumienia. W środę dostałem sms, że prezes wycofuje się z tego porozumienia i mam wracać do Elbląga — opowiada Grzegorz Wesołowski, wciąż trener piłkarzy I-ligowej Olimpii Elbląg.

We wtorek informowaliśmy, że środowy mecz Olimpii z Ruchem w Radzionkowie będzie ostatnim na ławce trenerskiej elblążan dla Grzegorza Wesołowskiego. Jak się okazuje, tak samo myślał sam szkoleniowiec.
— Sam nie wiem o co chodzi — mówi dzisiaj trener Wesołowski. — W poniedziałek spotkaliśmy się w restauracji z prezesem klubu Łukaszem Konończukiem. Wypiliśmy kawę, ustaliliśmy warunki naszego rozstania i podaliśmy sobie ręce. Z tym, że prezes poprosił, żebyśmy podpisali rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron po tym, jak zostanie znaleziony nowy trener dla drużyny. Zdałem mieszkanie, pożegnałem się ze sztabem szkoleniowym i piłkarzami, i wróciłem do Łodzi. Mój czas w Elblągu dobiegł końca.

Wszystko zmieniło się w środę.
— Kiedy drużyna we wtorek jechała na mecz do Radzionkowa dostałem telefon z prośbą, żebym poprowadził jeszcze zespół w meczu z Ruchem — opowiada trener Wesołowski. — Wsiadłem do autokaru w Łodzi. Mam wrażenie, że piłkarze przeszli obok tego meczu. Przegraliśmy 1:4. W drodze powrotnej, ok. godz. 21.30 dostałem sms od prezesa, że wycofuje się z tego porozumienia i muszę wrócić do pracy. Myślę, że kibicom należy się to wyjaśnienie, żeby wiedzieli, że nie jestem osobą, która kurczowo trzyma się stołka — kończy trener.

Prezes Olimpii Łukasz Konończuk potwierdza, że trener Wesołowski nadal prowadzi zespół. Zaprzecza, że podczas poniedziałkowego spotkania miało dojść do zawarcia ugody. Chociaż jeszcze we wtorek mówił nam, że obie strony są blisko zawarcia porozumienia.
— Mieliśmy się zastanowić nad propozycjami — twierdzi dzisiaj prezes. — Po środowym blamażu warunki, jakie zaproponował trener Wesołowski są nie do przyjęcia dla klubu — dodaje.

Dlaczego w takim razie trener Wesołowski wyprowadził się z Elbląga? — Nie wiem. Ja go do tego nie namawiałem — odpowiada prezes Konończuk.
AKT

Czytaj także: Ruch — Olimpia. Ostatni mecz trenera Wesołowskiego?

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama