Reklama

Trudna droga do prawka. A egzaminator stresuje do potęgi

20/11/2010 19:52

Jeden z egzaminatorów wprowadza tak nerwową atmosferę już na początku egzaminu, że tylko potęguje stres u osób zdających na prawo jazdy - taki zarzut pod adresem swojego pracownika usłyszał dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Elblągu podczas sobotniego spotkania (20.11) z przedstawicielami ośrodków szkolenia kierowców.

Przedstawiciele ośrodków szkolenia kierowców podczas sobotniego spotkania zwrócili uwagę dyrektorowi Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego na zachowanie jednego z egzaminatorów, który wprowadza tak nerwową atmosferę już na samym początku egzaminu, że większość kandydatów na kierowców oblewa z powodu zdenerwowania. Ja wiadomo sam egzamin jest stresujący, a dodatkowa przyczyna zdenerwowania zwykle tylko pogarsza sprawę.
Stanisław Lecheta, dyrektor WORD w Elblągu, zapowiedział, że zwróci szczególną uwagę na zachowanie egzaminatora.

Dyrektor WORD spotkał się w sobotę z przedstawicielami ośrodków szkolenia kierowców by m.in. omówić przyczyny przerywania egzaminów na placu manewrowym i w ruchu drogowym. Na placu manewrowym, w około 60 procentach egzaminy są przerywane z powodu przejechania linii, potracenia pachołka lub tyczki. Zdarzają się także kolizje na placu manewrowych. Bywa, że gdy kandydat na kierowcę nie zapanuje nad samochodem potrafi uderzyć w płot, słup czy nawet auto na sąsiednim torze.

Znacznie gorzej sytuacja wygląda po wyjechaniu na miasto, w ponad 90 procentach przypadków dochodzi do przerwania egzaminu. Henryk Biedulski, egzaminator nadzorujący WORD, zwrócił uwagę miedzy innymi na przejeżdżanie kandydatów na żółtym świetle, a także na niezastosowanie się do znaków drogowych. Co drugi egzamin zostaje przerwany właśnie z tego powodu.
sw

[media=z5]27280[/media]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama