Zakłady przetwórstwa owocowo-warzywnego, grzybowego, produkcji kiszonek, wytwórnie koncentratów spożywczych i przypraw oraz chrupek, chipsów, a także piekarnie — to lista firm, które nieświadomie mogły w produkcji wykorzystywać skażoną sól przemysłową. Trwają kontrole Sanepidu, których celem jest jak najszybsze wyeliminowanie trucizny z rynku.
— Ten proceder trwał 10 lat, więc nie mogło to ominąć naszego województwa — mówi Marek Jarosz, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Elblągu. — Oczywiście nie można obwiniać tu naszych producentów, ponieważ to odbywało się bez ich wiedzy. Zostali oszukani.Afera solna
Sól wypadowa jest wykorzystywana m.in. w przemyśle chemicznym i energetycznym, a także do posypywania zimą dróg. Taka sól jest chemicznym odpadem powstającym w wyniku procesu produkcji chloru. Może zawierać substancje rakotwórcze, wysokie stężenia żelazocyjanku potasu i siarczanów, które są truciznami. W najgorszym przypadku związek ten może doprowadzić do odwodnienia narządów wewnętrznych lub wywoływać ostre stany zapalne w przewodzie pokarmowym. Dzisiaj powinniśmy poznać wyniki badania składu chemicznego zabezpieczonych próbek skażonej soli. Przed tygodniem śledztwo dziennikarskie przeprowadzone przez dziennikarzy TVN wykazało, że trzy firmy z województwa kujawsko-pomorskiego i wielkopolskiego od lat handlowały solą wypadową, jako spożywczą. Każda z firm sprzedawała po około tysiąc ton zatrutej przyprawy rocznie. Nieświadomie wykorzystywali ją producenci wędlin, zakłady rybne, przetwórnie warzywne oraz piekarnie. Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Poznaniu i Centralne Biuro Śledcze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!