Reklama

Trująca sól trafiła 
do naszych przedsiębiorców

05/03/2012 18:22

Zakłady przetwórstwa owocowo-warzywnego, grzybowego, produkcji kiszonek, wytwórnie koncentratów spożywczych i przypraw oraz chrupek, chipsów, a także piekarnie — to lista firm, które nieświadomie mogły w produkcji wykorzystywać skażoną sól przemysłową. Trwają kontrole Sanepidu, których celem jest jak najszybsze wyeliminowanie trucizny z rynku.

— Ten proceder trwał 10 lat, więc nie mogło to ominąć naszego województwa — mówi Marek Jarosz, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Elblągu. — Oczywiście nie można obwiniać tu naszych producentów, ponieważ to odbywało się bez ich wiedzy. Zostali oszukani.

Trująca substancja prawdopodobnie już w całości została wycofana z rynku w naszym regionie, a nasze firmy spożywcze produkują bezpieczną żywność. 
— Obecnie przeprowadzamy kontrole w zakładach produkujących żywność oraz w hurtowniach spożywczych i w handlu detalicznym — informuje Marek Jarosz. — Nie przeprowadzamy badań laboratoryjnych próbek soli, ale sprawdzamy źródło jej pochodzenia, czyli faktury, listy przewozowe. Jeśli trafiamy na partię towaru, która pochodziła z jednej z tych trzech firm, to zostanie ona wycofana z rynku.

Jak to się stało, że toksyczna sól przemysłowa trafiała na nasze talerze, jest niezrozumiałe nawet dla przedstawicieli służb sanitarnych.
— Po wprowadzeniu licznych rygorów sanitarnych i systemów nadzoru unijnego, m.in. HACCP, Dobrej Praktyki Sanitarnej, byliśmy przekonani, że coś takiego nie może się stać — przyznaje Marek Jarosz. — To straszne, że są ludzie, którzy dla pieniędzy są skłonni dopuścić się takiego oszustwa.

Jaki wpływ na nasze organizmy mogło mieć spożycie toksycznej soli w mięsie lub pieczywie - na to pytanie szef Sanepidu nie potrafił odpowiedzieć.
— Nie wiemy jakie toksyny i w jakim stężeniu zawierała tamta sól — wyjaśnia Jarosz. — Ale ta afera może mieć także inne, niż zdrowotne, skutki.
Rafał Maliszewski

Afera solna
Sól wypadowa jest wykorzystywana m.in. w przemyśle chemicznym i energetycznym, a także do posypywania zimą dróg. Taka sól jest chemicznym odpadem powstającym w wyniku procesu produkcji chloru. Może zawierać substancje rakotwórcze, wysokie stężenia żelazocyjanku potasu i siarczanów, które są truciznami. W najgorszym przypadku związek ten może doprowadzić do odwodnienia narządów wewnętrznych lub wywoływać ostre stany zapalne w przewodzie pokarmowym. Dzisiaj powinniśmy poznać wyniki badania składu chemicznego zabezpieczonych próbek skażonej soli.
Przed tygodniem śledztwo dziennikarskie przeprowadzone przez dziennikarzy TVN wykazało, że trzy firmy z województwa kujawsko-pomorskiego i wielkopolskiego od lat handlowały solą wypadową, jako spożywczą. Każda z firm sprzedawała po około tysiąc ton zatrutej przyprawy rocznie. Nieświadomie wykorzystywali ją producenci wędlin, zakłady rybne, przetwórnie warzywne oraz piekarnie.
Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Poznaniu i Centralne Biuro Śledcze.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama