Reklama

Tylko szóste miejsce piłkarek Startu Elbląg

18/05/2014 15:39

Drugą porażkę, tym razem przed własną publicznością, zanotowały piłkarki ręczne Startu Elbląg w meczu z Energą AZS Koszalin. Zakończyły rozgrywki Superligi na szóstym miejscu w tym sezonie.

[quote=Autor cytatu]Start Elbląg – Energa AZS Koszalin 26:27 (15:14)
START: Kędzierska — Sądej, Cekała 2, Wolska 3, Jędrzejczyk 5, Szymańska 1, Aleksandrowicz 5, Klonowska 1, Jałoszewska, Zoria, Grzyb 3, Koniuszaniec 6, kary 8 min.
Najwięcej goli dla AZS: Kobyłecka 9, Garović 5, Chmiel 4, kary: 10 min[/quote]

Rewanżowy pojedynek pomiędzy tymi zespołami miał zadecydować, która z tych drużyn zajmie miejsce w czołowej piątce w kraju. Pierwszy mecz w Koszalinie wygrały akademiczki 30:27, ale elblążanki zapowiadały zwycięstwo w dwumeczu, a także wywalczenie awansu do rozgrywek pucharów europejskich Challang Cup.
Podopieczne trenera Antoniego Pareckiego przystąpiły do spotkania bez kontuzjowanej Joanny Wagi. Z konieczności na rozegraniu musiała wystąpić skrzydłowa reprezentacji Polski Kinga Grzyb, natomiast jej miejsce zajęła Katarzyna Cekała.

Wynik meczu otworzyła Monika Aleksandrowicz. Dobrze grające w obronie jak i kontrataku elblążanki poszły za ciosem już w 8. min po dwóch golach z rzędu Katarzyny Koniuszaniec wygrywały 8:4, a pięć minut później nadal wygrywały 4 bramkami (9:5). W kolejnych minutach coś się zacięło w dobrze funkcjonującym zespole. Drużyna zaczęła popełniać liczne błędy. Gospodynie dwukrotnie gubiły piłkę, podawały też niecelnie, wykorzystały to przyjezdne i w 18 min. doprowadziły do remisu 9:9. Od tego momentu aż do końca pierwszej odsłony meczu, trwała walka cios za cios, bramka za bramkę. Po 30 min na prowadzeniu 15:14 były elblążanki.

Po przerwie w 35 min. na pierwsze prowadzenie w tym meczu wyszły koszalinianki,, a zawodniczką nie do upilnowania w ich zespole była Aleksandra Kobyłecka, która w tym czasie gry zdobyła aż 8 bramek. Tego prowadzenia drużyna gości nie oddała już do końca. Na 10 min przed końcowym gwizdkiem arbitrów, przewaga akademiczek wzrosła do czterech goli 23:19. Gospodynie nie dawały za wygraną i walczyły o jak najlepszy rezultat. Na 90 sekund przed końcem pojedynku, po strzale Edyty Szymańskiej na tablicy wyników pokazał się dziewiąty remis 26:26. Jednak ostatnie słowo należało do rywalek, które po rzucie Joanny Chmiel zapewniły sobie zwycięstwo.
Po raz ostatni w elbląskim zespole zagrały : Aleksandra Jędrzejczyk, Agnieszka Jałoszewska oraz Valeria Zoria, którym skończyły się kontrakty.

Po meczu trener elblążanek Antoni Parecki powiedział: — Szkoda przegranego pojedynku. Za dużo popełniliśmy błędów, by myśleć o zwycięstwie. Kto wie jakim rezultatem zakończyłby by się ten mecz gdyby zagrała Joanna Waga. JK

[gallery=4]58060[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama