Reklama

Umarłabym z głodu, gdyby nie pomoc innych

...

26/10/2010 14:38

Codziennie godzinę idę z Zatorza do parafii Świętej Rodziny na Zawadzie, by tam zjeść zupę. Nie stać mnie nawet na bilet — mówi pani Teresa. — Umarłabym z głodu gdyby nie pomoc życzliwych ludzi. 


Z jadłodajni, tak jak pani Teresa, korzysta codziennie około stu osób. 



Od ośmiu lat każdy potrzebujący może codziennie liczyć tu na talerz gorącej zupy


— Nie wymagamy żadnych zaświadczeń. Każdy kto przyjedzie otrzyma posiłek — zapewnia ksiądz Edward Rysztowski, proboszcz. — Zwykle przychodzi około stu osób.

Codziennie sześciu wolontariuszy parafialnej Caritas gotuje kilkadziesiąt litrów zupy w dwóch kotłach. 
— Wczoraj przygotowałyśmy zupę pomidorową — mówi Julia Banach. 
Jej koleżanka Zofia Choszczewska dodaje, że jest także chleb, a na deser pączki lub słodkie bułki. 
Zupy jeszcze nigdy nie zabrakło, ale potrzebujący zbierają się przed stołówką na pół godziny przed wydawaniem posiłku.




Stołówka działa od ośmiu lat. 
— Zanim powstała często przychodzili do parafii głodni ludzie i prosili o coś do jedzenia — wspomina ks. Edward Rysztowski. — Nie byliśmy przygotowani do udzielania pomocy. Wspólnie z parafialną Caritas podjąłem decyzję o zorganizowaniu stołówki. 


gw

Od 2 listopada Caritas Diecezji Elbląskiej rozpocznie wydawanie posiłków w jadłodajni przy ul. Zamkowej 17. Jadłodajnia czynna będzie w godzinach od 11.30 do 13.30 od poniedziałku do piątku, a w sobotę od godz. 11.30 do godz. 13. W niedzielę potrzebujący otrzymają suchy prowiant. 150 osób dziennie może liczyć na pomoc. Przy wydawaniu posiłków pracować będą dwaj wolontariusze - mieszkańcy Domu dla Bezdomnych. Skierowania na posiłki do jadłodajni będą wydawali pracownicy socjalni Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama