Codziennie godzinę idę z Zatorza do parafii Świętej Rodziny na Zawadzie, by tam zjeść zupę. Nie stać mnie nawet na bilet — mówi pani Teresa. — Umarłabym z głodu gdyby nie pomoc życzliwych ludzi.
Z jadłodajni, tak jak pani Teresa, korzysta codziennie około stu osób. Od ośmiu lat każdy potrzebujący może codziennie liczyć tu na talerz gorącej zupyChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!