Reklama

Umorzono śledztwo przeciwko policjantom, którzy postrzelili elblążanina

03/01/2011 15:08

Prokuratura Rejonowa w Lęborku umorzyła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez policjantów Centralnego Biura Śledczego. We wrześniu 2010 roku, w trakcie zatrzymania dilerów narkotykowych, funkcjonariusze postrzelili w szyję mieszkańca Elbląga, który przypadkiem natknął się na akcję policji.
— Z całą pewnością odwołamy się od tej decyzji — zapowiada ojciec postrzelonego elblążanina.

W ostatnich dniach grudnia Prokuratura Rejonowa w Lęborku umorzyła postępowanie dotyczące przekroczenia uprawnień przez policjantów CBŚ i bezprawnego użycia broni.
— Postępowanie wykazało, że funkcjonariusze nie popełnili przestępstwa — poinformował Jacek Korycki. 
Postanowienie o umorzeniu jest nieprawomocne. 


— Z całą pewnością będziemy odwoływać się od tej decyzji — mówi ojciec Pawła G., który od nas dowiedział się o decyzji śledczych z Lęborka. — Czekam na pisemne uzasadnienie tej decyzji.


Przypomnijmy: do tego zdarzenia doszło w nocy z 31. sierpnia na 1. września ubiegłego roku w Lęborku. CBŚ wspólnie ze strażą graniczną prowadziła tam akcję antynarkotykową. Zatrzymane zostały dwie osoby, przewożące około 2 kg marihuany. 24-letni Paweł, który wraz z rodziną wracał z Niemiec, znalazł się w złym czasie i w złym miejscu. 
Mężczyzna przejeżdżając w pobliżu miejsca zatrzymania dilerów, zwrócił na siebie uwagę funkcjonariuszy, którzy postanowili sprawdzić, czy nie ma nic wspólnego z dilerami. Uzbrojeni policjanci ubrani po cywilnemu, chcieli zatrzymać 24-latka. 
Mężczyzna był przekonany, że to napad. Wybrał nr 112 i zgłosił to dyżurnemu policji. Uciekając swoim samochodem potrącił dwóch funkcjonariuszy CBŚ. Wtedy funkcjonariusze otworzyli do niego ogień. Jedna z kul przebiła zagłówek siedzenia i poważnie raniła mężczyznę w szyję. Kula utkwiła 5 mm od aorty i centralnego układu nerwowego. Chłopak przeżył.


Prokuratura Okręgowa w Słupsku postawiła 24-letniemu elblążaninowi zarzut czynnej napaści na funkcjonariusza z użyciem niebezpiecznego narzędzia, w tym przypadku samochodu.
— Nasza prokuratura prowadzi również odrębne śledztwo przeciwko zatrzymanym dilerom narkotykowym, ale to Pawła G. nie dotyczy — informuje Jacek Korycki, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku. — Wiemy, że znalazł się w tamtym miejscu przypadkowo. Oba dochodzenia zostały przedłużone do marca.
Śledczy oskarżając Pawła oparli się na zeznaniach funkcjonariuszy, które twierdzą, że ich nieoznakowany radiowóz miał włączony niebieski sygnał świetlny. Podchodząc do pojazdu Pawła funkcjonariusze wylegitymowali się, a broń mieli schowaną. Prokuratura złożyła również wniosek do sądu o tymczasowe aresztowanie elblążanina — sąd dwukrotnie go odrzucił.
 Postrzelony 24-latek ma za sobą skomplikowaną operację szyi. Przez kilka najbliższych miesięcy będzie musiał chodzić w gorsecie.

O tej sprawie czytaj również:
http://dziennikelblaski2.wm.pl/elblazanin-zostal-postrzelony-przez-funkcjonariuszy-cbs,5002

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama