Reklama

Unijne dotacje za łapówki? Śledztwo przedłużone do stycznia

09/08/2012 17:48

Były dyrektor jednego z wydziałów Warmińsko-Mazurskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, powołując się na znajomości, miał załatwiać w zamian za łapówki unijne dotacje. Pięć kolejnych osób usłyszało zarzuty wręczania korzyści majątkowych. To w związku z tym śledztwem w połowie maja funkcjonariusze CBA trafili do ratusza w Elblągu.

— Zarzuty powoływania się na rzekome wpływy usłyszał jeden z dyrektorów Warmińsko-Mazurskiej Agencji Rozwoju Regionalnego w Olsztynie — informuje Janusz Kordulski, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku, która od kilku miesięcy prowadzi dochodzenie w tej sprawie. — Kolejnych pięć osób usłyszało zarzuty za wręczanie korzyści majątkowych.

Jeden z dyrektorów Warmińsko-Mazurskiej Agencji Rozwoju Regionalnego miał obiecywać w zamian za łapówki pomoc w uzyskaniu dotacji unijnych w wysokości od kilkuset tysięcy do kilku milionów złotych. Agencja jest instytucją, do której składane są wnioski o przyznanie unijnego dofinansowania. To ona rozpatruje wnioski, ocenia je i ustala listę projektów, które otrzymają dofinansowanie. Pracownik WMARR miał pomagać w uzyskaniu miejsca na liście gwarantującego pieniądze z unii.
— W zamian miał otrzymać łapówki od kilkuset do 10 tysięcy złotych — informuje Kordulski.

Czytaj także: Były prezydent Elbląga o wizycie CBA w ratuszu: jestem zaskoczony

W związku z tym śledztwem w maju funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego odwiedzili elbląski ratusz. — Funkcjonariusze zabezpieczyli dokumentację papierową i elektroniczną związaną z projektami dwóch firm dofinansowanymi w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury 2007-2013 — informuje prokurator Kordulski.

Rzecznik nie zdradza jednak czy wśród osób, które usłyszały zarzuty są elblążanie. 

— Mogę jedynie powiedzieć, że podobne czynności były wykonywane także w innych miejscowościach — stwierdza Janusz Kordulski. — Na chwilę obecną, ze względu na dobro postępowania, nie mogę powiedzieć nic więcej w tej sprawie.

Początkowo śledztwo miało się zakończyć do 6 lipca. Zostało jednak przedłużone do stycznia.
Rafał Maliszewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama