Drewniana klatka, a w środku przynęta. To sposób urzędników na dziki, które niszczą uprawy na elbląskich działkach albo wychodzą do miasta i stwarzały zagrożenie dla mieszkańców. Pierwsza odłownia stanęła na terenie ogródków działkowych "Skowronek", przy ulicy Okrężnej.
Wiceprezydent Tomasz Lewandowski oraz dyrektorzy departamentów wzięli udział w otwarciu pierwszej odłowni w Elblągu. Skuszony zanętą dzik ma wejść do klatki. Drzwi od niej trzeba będzie zamknąć. — Będą je zamykali działkowcy. Zamontujemy specjalną linę, dzięki której drzwi będzie można zamknąć z pewnej odległości — wyjaśnia Krzysztof Święcicki, dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa, Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Informacji Niejawnych.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!