Reklama

Urzędnicy mają sposób na dzika. Postawili pierwszą odłownię

13/07/2011 14:13



Drewniana klatka, a w środku przynęta. To sposób urzędników na dziki, które niszczą uprawy na elbląskich działkach albo wychodzą do miasta i stwarzały zagrożenie dla mieszkańców. Pierwsza odłownia stanęła na terenie ogródków działkowych "Skowronek", przy ulicy Okrężnej.



Wiceprezydent Tomasz Lewandowski oraz dyrektorzy departamentów wzięli udział w otwarciu pierwszej odłowni w Elblągu. Skuszony zanętą dzik ma wejść do klatki. Drzwi od niej trzeba będzie zamknąć.

 — Będą je zamykali działkowcy. Zamontujemy specjalną linę, dzięki której drzwi będzie można zamknąć z pewnej odległości — wyjaśnia Krzysztof Święcicki, dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa, Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Informacji Niejawnych. 



Działkowicz, który zobaczy dzika w odłowni powinien powiadomić o tym miejskie centrum zarządzania kryzysowego. 
Złapane dziki będą usypiane i wywożone do lasu 20 kilometrów od Elbląga. Dziki elbląskim działkowiczom dały już popalić nie raz. Przychodzą na ogrody, niszczą uprawy. Wychodzą też do miasta, przez co stwarzają zagrożenie dla mieszkańców. Odłownie mają to zmienić.

Pierwsza odłownia dzików została ustawiona na ogródkach działkowych "Skowronki". Miasto przymierza się do ustawienia kolejnych.

— Postawimy je w najbardziej potrzebnych miejscach — zapowiada wiceprezydent Tomasz Lewandowski. 

Odłownia kosztowała niecałe 5 tysięcy złotych. Została wykonana przez pracowników zieleni miejskiej. Pieniądze na ten cel poszły z budżetu miasta.
Działkowcy się cieszą. — Dziki na mojej działce były kilka razy. Zniszczyły mi ziemniaki. Zgłaszałam to kilka razy. W końcu coś z tym zrobili — nie ukrywała swojej radości jedna z działkowiczek.



[gallery=4]17671[/gallery]
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=FFVMmXA5XwA[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama