Reklama

Urzędnicy testują sygnalizację. "Igrają z naszym życiem"

06/03/2012 17:30

Na ulicy Ogólnej, w ramach eksperymentu po godz. 18 w dni powszednie, a także w weekendy wyłączana jest sygnalizacja świetlna. Brak sygnalizacji świetlnej, to również bark sygnalizacji dźwiękowej, która umożliwia niewidomym poruszanie się po mieście.
— Czy po osiemnastej i w weekendy mamy siedzieć w domu? Dlatego, że jesteśmy niepełnosprawni? — pyta zbulwersowany Marian Piwnikiewicz, mieszkaniec osiedla Nad Jarem, który jest osobą niewidomą.



Od połowy stycznia na czterech skrzyżowaniach ul. Ogólnej wprowadzono tymczasowe zmiany w sygnalizacji świetlnej. Mieszkańcy zasugerowali elbląskim władzom, że wieczorami i w dni wolne od pracy jest tam mały ruch
 pieszych, więc kierowcy niepotrzebnie czekają na czerwonym świetle. Urząd Miejski w Elblągu postanowił więc przeprowadzić eksperyment.

W dni powszednie od godziny 18 i w weekendy sygnalizacja jest wyłączana.

 Brak sygnalizacji świetlnej, to również bark sygnalizacji dźwiękowej, która umożliwia niewidomym poruszanie się po mieście.


Czytaj również: Eksperymenty z sygnalizacją na ulicy Ogólnej


Testy przeprowadzane są na skrzyżowaniach ulicy Ogólnej z ulicami: Fromborską, Legionów, Broniewskiego i Konopnickiej. Po trzech miesiącach władze wybiorą odpowiednie rozwiązanie.

— Po okresie próbnym, na przełomie kwietnia i maja, zebrane informacje o ilości zdarzeń drogowych oraz opinie mieszkańców będą podstawą do decyzji ostatecznych, to znaczy zachowaniu nowego układu lub też o przywróceniu poprzednich — informuje Kamil Czyżak z biura prasowego UM.


— Często korzystam z przejścia na skrzyżowaniu ulicy Ogólnej z Broniewskiego — mówi Marian Piwnikiewicz, mieszkaniec osiedla Nad Jarem — I jako osoba niewidoma nie wyobrażam sobie, żeby można było przejść przez dwuetapowe przejście, przez które przebiega linia tramwajowa, bez sygnału dźwiękowego. To się może skończyć tragicznie. A może by tak włodarze zawiązali sobie oczy i spróbowali przejść przez skrzyżowanie bez pomocy sygnału dźwiękowego — pyta bezradnie niewidomy.


Co na to urzędnicy?
— Nikt inny, poza autorem sygnału, który wpłynął do Dziennika Elbląskiego nie występował do Departamentu Zarządu Dróg z uwagami na ten temat — dowiedzieliśmy się w Urzędzie Miejskim w Elblągu.


Zuzanna Gajewska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama