Reklama

V LO przenosi się do ekonomika. "Smutek wśród uczniów jest duży"

12/07/2012 13:30

Do tej pory przenieśliśmy około 75 procent naszego majątku. Pozostały już tylko aktualne dokumenty niezbędne do rekrutacji, archiwa i rzeczy, które ciężko jest rozmontować — mówi Grażyna Wojtas, dyrektor V Liceum Ogólnokształcącego w Elblągu.




Czytaj również: V LO do ekonomika. Będą łączyć szkoły i zwalniać pracowników

Zgodnie z decyzją podjętą przez elbląskich radnych w połowie lutego tego roku 1. września uczniowie V Liceum Ogólnokształcące rok szkolny rozpoczną już w budynku Zespołu Szkół Ekonomicznych przy ulicy Bema. W starej siedzibie - przy ulicy Saperów pozostanie Centrum Kształcenia Zawodowego.



— Od pierwszego września szkoły będą działały pod wspólną nazwą Zespołu Szkół Ekonomicznych i Ogólnokształcących — mówi Grażyna Wojtas. — Smutek wśród uczniów jest duży, ale trzeba się uśmiechnąć, bo przecież tam będzie nam dużo lepiej.


Przy ulicy Saperów V LO mieści się od 2007 roku.

— Do tej pory dzieliliśmy sale wraz z Centrum Kształcenia Ustawicznego — dodaje dyrektor — Jest to szkoła dla dorosłych i do czasu, gdy oni zajęcia mieli po godzinie 15.00 współpraca układała nam się naprawdę dobrze. Problemy zaczęły się w tym roku, gdy szkoła powiększyła się o gimnazjum, a lekcje rozpoczynali po godz. 13.30.


Pomimo zaplanowanych zajęć uczniowie wraz z nauczycielami V LO musieli opuszczać szkołę i przenosić się do sąsiedniego budynku.
— To było bardzo trudne do wykonania — wspomina Grażyna Wojtas. — Nie można też zapominać, że w CKU uczą się osoby dorosłe, a u nas młodzież. Osobom pełnoletnim wolno dużo więcej, swobodne palenie papierosów w pobliżu szkoły lub wulgarne słownictwo nie wpływało dobrze na naszych uczniów.




Ze zmian bardzo zadowoleni są również w Zespole Szkół Ekonomicznych.

— Poziom nauczania i wyniki naszych szkół są podobne, miejsca w budynku jest dużo, a więc nie widzę żadnego problemu, który mógłby nam przeszkodzić we współpracy — Jerzy Kawiecki, dyrektor Zespołu Szkół Ekonomicznych. — Postaram się, aby kadra była podobna, a uczniowie nie odczuli zmian. Jeżeli do nich dojdzie to tylko wśród nauczycieli z przedmiotów ogólnokształcących. Moim zdaniem może to być naprawdę ciekawy zespół.


Od pierwszego września do nowo utworzonej placówki ma uczęszczać około 700 uczniów.
 — Pamiętam czasy, gdy szkoła mogła pomieścić nawet ponad półtora tysiąca — mówi Grażyna Wojtas. — Tak więc z miejscem nie powinno być problemów.

tsz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama