Reklama

W Bitwie na głosy żartów już nie ma. Szczęśliwej drogi już czas

11/04/2012 17:19

Elbląska drużyna Ryszarda Rynkowskiego ostro trenuje przed kolejnym odcinkiem "Bitwy na głosy". Przed nimi trudniejsze zadanie, muszą przygotować aż dwa numery. Tym razem zaśpiewają więc "Szczęśliwej drogi już czas" z repertuaru swojego lidera i grupy Vox oraz "Sex Bomb" Toma Jonesa.

Od początku "Bitwy na głosy" brygada RR bardzo dobrze radzi sobie w programie. Dzięki wsparciu elblążan młodzi wokaliści trzykrotnie już wygrywali poszczególne potyczki wokalne. W ostatnim odcinku zajęli drugie miejsce, przegrywając nieznacznie z zespołem Kamila Bednarka. 
— To naprawdę nie jest zły wynik — zgodnie twierdzą członkowie zespołu Rynkowskiego. — Dobre drugie miejsce trochę nas zmobilizuje do jeszcze większej pracy.

— Tym bardziej, że czasu mamy tyle samo, a musimy przygotować aż trzy utwory, jeśli liczyć też piosenkę finałową — dodaje Agnieszka Lach z drużyny. 
Przed grupą z Elbląga coraz większe wyzwania. W tej chwili w programie zostały już tylko cztery zespoły - Kamila Bednarka z Brzegu, Janusza Panasewicza z Olecka, Meza z Poznania i elbląska drużyna Rynkowskiego. O tym, które z nich znajdą się bliżej finału, a który pożegna się z "Bitwą na głosy", przekonamy się już w najbliższą sobotę.

— Żarty się skończyły — mówi Ryszard Rynkowski. — Zostały cztery zespoły. Teraz odpadnie jeden zespół i rozpocznie się prawdziwa walka. Następny odcinek będzie tym najważniejszym. Drużyna, która wtedy wygra, otrzyma immunitet i automatycznie przejdzie do finału.
Natasza Jatczyńska

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=bclN2ak0qEs[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama