PIŁKA NOŻNA\. Bardzo wcześnie, bo już 5 stycznia trzecioligowa Concordia rozpoczęła przygotowania do rundy wiosennej. W klubie nastąpiło sporo zmian kadrowych.
Runda jesienna zdecydowanie nie wyszła piłkarzom Concordii Elbląg, bo znajdują się zaledwie na siedemnastym miejscu w tabeli. Nic więc dziwnego, że w klubie ta pozycja w tabeli, nikogo nie zadowala, gdyż grozi to spadkiem. Ale działacze jak i sztab szkoleniowy nie załamują rąk i nie dopuszczają żadnej myśli o spadku. Pomimo odejścia czterech podstawowych zawodników: bramkarza Michała Leszczyńskiego, Huberta Otręby (szukają klubów), Patryka Burzyńskiego (Huragan Morąg) oraz Radosława Lenarta (Polonia Pasłęk), wszyscy w tym klubie są jednak dobrej myśli. — Ta liga pod względem sportowym jest naprawdę dość silna i mocna —stwierdza prezes elbląskiego klubu Mirosław Pelc. — Sądzę, że walka o tytuł mistrzowski, a także o to, by uniknąć degradacji do niższej ligi, będzie się toczyła do ostatniej kolejki - mówi prezes. W minionym tygodniu w Concordii pojawili się pierwsi zawodnicy, którzy przebywają na testach. Jednym z nich jest 17-letni bramkarz Maciej Góralczyk (GKS Stawiguda), dwaj pozostali testowani, to środkowi obrońcy. 19-letni Białorusin Nikita Tsykało (BATE Borysów), który ostatnio występował w III lidze w FC Molodechno (Białoruś). Bardziej doświadczony od Białorusina jest 23-letni wychowanek Górnika Łęczna Miłosz Turewicz. Ostatnio występował on w Unii Hrubieszów (IV liga). W najbliższym czasie do zespołu mają dołączyć kolejni testowani zawodnicy - — informuje Pelc. Pierwszy z siedmiu zaplanowanych spotkań kontrolnych, Concordia zagra u siebie w najbliższą sobotę z III-ligowcem z województwa pomorskiego GKS Przodkowo.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!