Reklama

W Elblągu będzie mniej miejsc parkingowych

21/03/2010 13:10

Władze miasta na prośbę korporacji taksówkarskich zwiększą liczbę miejsc postoju taksówek. Niestety kosztem publicznych miejsc parkingowych. Ta decyzja nie była konsultowana z mieszkańcami i właścicielami firm, w pobliżu których mają być nowe postoje. Dlaczego? Na to pytanie rzecznik Urzędu Miejskiego nie potrafił udzielić nam odpowiedzi.





W Elblągu obecnie jest około 400 taksówek. Zdaniem taksówkarzy jak na miasto o tej wielkości, to o połowę za dużo.
— Ale w ubiegłym roku zniesiono obowiązujący od kilka lat limit i liczba taksówek ciągle wzrasta — mówi Dariusz Karaban, prezes korporacji Truso Taxi.
Gdyby wszystkie taksówki wyjechały na raz na miasto, to nie byłoby gdzie parkować.
— Taksówek w Elblągu jest za dużo i stale przybywa. Trzeba więc nas gdzieś poupychać, chociaż wolelibyśmy jeździć po mieście, a nie stać pół dnia czekając na kurs — mówią taksówkarze.



Korporacje taksówkarskie zwróciły się do władz miasta o wydzielenie dodatkowych miejsc, przy głównych ulicach miasta.
— Po konsultacjach i objeździe miasta, zdecydowano o wydzieleniu dodatkowych miejsc w pięciu punktach — informuje Joanna Urbaniak, rzecznik Urzędu Miejskiego. — Nowe oznakowanie postojów zostanie wykonane na przełomie marca i kwietnia.
Dodatkowe miejsca dla taksówek — w sumie 22 — zostaną wyznaczone przy: ul. Hetmańskiej (w zatoce przed delikatesami), ul. Bema (pas postojowy przed budynkiem straży pożarnej), ul. Ogólnej (pas postojowy przy skrzyżowaniu z ul. Konopnicką), ul. Saperów (na chodniku przy pętli tramwajowej) i przy pl. Konstytucji (na parkingu przed budynkiem sądu).
Część tych miejsc została wyznaczonych kosztem miejsc parkingowych dla kierowców — których, podobnie jak miejsc dla taksówek, w mieście brakuje.

Mieszkańcom nie zaszkodzi?
— Nie sądzę, aby kierowcy na tym jakoś specjalnie ucierpieli — uważa Dariusz Karaban, prezes korporacji Truso Taxi. — Zresztą postoje będą wyznaczone w miejscach, gdzie kiedyś już stały taksówki. A dzięki temu może będziemy mogli nieco więcej zarobić.
Ale już kierowcy mają bardzo mieszane uczucia.
— Pod domem walczę o miejsce parkingowe, w centrum to samo — denerwuje się kierowca opla. — Ale zamiast budować parkingi, miasto jeszcze zabiera miejsca. Paranoja.


— Przy delikatesach na Hetmańskiej nigdy mi się nie udało znaleźć wolnego miejsca, więc jest mi to obojętne — mówi pan Piotr. — Ale czy nowe postoje są nam w ogóle potrzebne? Kto dzisiaj chodzi po taksówkę na postój?
Rzecznik Urzędu Miejskiego nie uważa, aby te zmiany miały jakiś negatywny wpływ dla mieszkańców.
— Nie powinni odczuć uszczuplenia miejsc parkingowych — mówi Joanna Urbaniak. — Jedynie przy ul. Hetmańskiej trzy miejsca parkingowe zostaną wydzielone na postój taksówek.

To jest partnerstwo?
Ale to właśnie pomysł zlikwidowania miejsc parkingowych przy ul. Hetmańskiej zbulwersował właścicieli mieszczących się w pobliżu firm. Mówią wprost: miasto idzie na łatwiznę — i zapowiadają złożenie protestu do prezydenta Elbląga.
— Tu są sklepy, banki, bankomaty — wylicza Zenon Reszka, właściciele sklepu RTV. — Wszyscy płacimy podatki, a miasto tak nas traktuje. Zrozumiałbym, gdyby wprowadzono tu strefę płatnego parkowania, ale nie postój.
— Poza tym wypadałoby, żeby ktoś nas zapytał o zdanie — dodaje Edward Jaremczuk, właściciel delikatesów spożywczych. — Skoro dążymy do społeczeństwa obywatelskiego, to niech miasto traktuje nas jak partnera. A okazuje się, że jesteśmy partnerami wtedy, jak płacimy podatki.
Właściciele firm zauważają przy tym, że przecież w pobliżu ul. Hetmańskiej już są trzy postoje taksówek, jaki jest więc sens wydzielać kolejne miejsca?
— Ja bardzo często korzystam z usług taksówek, ale zawsze zamawiam je przez telefon — mówi Zenon Reszka. — I większość ludzi tak robi, więc nie rozumiem tej decyzji.

rm

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama