— To skandal, że od dwudziestu lat nie można zrobić z tym porządku. Rozumiem, że są jakieś względy międzynarodowe, przemawiające za tym, by utrzymać na przykład nazwę ulicy kpt. Diaczenki, ale w przypadku Janka Krasickiego nie wchodzą one, chyba, w grę — powiedział nam w rozmowie telefonicznej starszy elblążanin, mieszkaniec miasta, jak podkreślił, od 1948 roku.
Dwadzieścia jeden lat upłynęło od upadku komunizmu w Polsce, a w Elblągu nadal straszą, jak chcą niektórzy, jego dawne symbole. Przy ulicy Rycerskiej stoi pomnik Janka Krasickiego. Imię tego komunistycznego działacza, który współpracował z sowieckim okupantem przy organizowaniu wywózek Polaków ze Lwowa w roku 1940, nosi skwer w pobliżu kąpieliska miejskiego przy ul. Spacerowej.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!