Reklama

W lombardach największy ruch jest, gdy trzeba płacić za rachunki

09/11/2012 18:50

Największy ruch jest u nas zimą, kiedy przychodzą wysokie rachunki za prąd i ogrzewanie — mówi pracownik jednego z elbląskich lombardów.

Czy coraz bardziej odczuwalny kryzys gospodarczy napędza koniunkturę właścicielom lombardów? W lombardzie przy ul. 1 Maja około 80 procent zastawionych przez klientów rzeczy zostaje odebranych przez właścicieli. Średnio co piąta trafia, na mocy zawartej umowy, do sprzedaży.


— Ludzie nam mówią, że chęci wykupienia zastawionych przez nich towarów są ogromne, ale życie na to nie pozwala — opowiada Justyna Radelczuk z lombardu przy ul. 1 Maja — Sprzęt nowy od razu nam schodzi, taki towar nie leży na półkach.
Elblążanie w lombardach najczęściej zostawiają: telefony komórkowe, złoto, srebro. Coraz rzadziej za to monitory i komputery.

— Sprzętu AGD nie bierzemy, klienci tego nie szukają — mówi pani Justyna. — Niektórzy próbowali zastawić u nas obrazy, monety, kolekcje znaczków pocztowych. Nie przyjęliśmy, bo nikt tego nie poszukuje. Raz przyszła kobieta, która chciała zastawić telefon stacjonarny. Również nie przyjęliśmy. Zostawiła ten telefon na ladzie i wyszła. Przychodzi do nas dużo starszych ludzi, którzy mówią, że brakuje im pieniędzy, by wykupić receptę.

Ci, którzy zdecydują się odwiedzić lombard, z jednym muszą się liczyć. Za przedmiot zastawiony w lombardzie otrzymają około 30 procent jego wartości. Często w lombardach można kupić praktycznie nowe telefony.


— Ludzie kupują telefon komórkowy za złotówkę i natychmiast zastawiają go u nas nie wykonawszy żadnej rozmowy — mówi Justyna Radelczuk z lombardu przy ul. 1 Maja. — Za taki telefon mogą uzyskać u nas nawet i 1,5 tys. zł. To samo jest z laptopami, tabletami.

Tylko, że później takim klientom pozostaje do spłacenia abonament związany z tańszym zakupem telefonu.

— Największy ruch jest u nas zimą, kiedy przychodzą wysokie rachunki za prąd i ogrzewanie — twierdzi z kolei pracownik lombardu przy ul. 12 Lutego.

Jak się dowiedzieliśmy od jednego z właścicieli lombardu, w Elblągu istnieje nieoficjalny podział rynku. Działają lombardy specjalizujące się w skupie biżuterii, maszyn, elektroniki, a niektóre zajmują się tylko skupem samochodów.

— Do lombardu przychodzi się pożyczyć pieniądze, a zabezpieczeniem może być nawet i koń — twierdzi pracownik lombardu przy ul. 12 Lutego. — Pożyczałem pieniądze pod zastaw mieszkania, w którym mieściła się firma czy pod samochód. W tym drugim przypadku auto musi być zaplombowane i odstawione na parking lombardu.
Karolina Krajewska

W lombardzie rzeczy można zastawić na miesiąc. Później należy ją wykupić lub przedłużyć umowę. W przeciwnym wypadku towar zostaje wystawiony na sprzedaż. Chętnych klientów na taki towar nie brakuje, jest to bowiem okazja na tańszy zakup.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama