Reklama

W niedzielę w Londynie premiera filmu Sławomira W. Malinowskiego

07/10/2011 16:25

Ten film to wyprawa w czasie, wspaniała lekcja historii i patriotyzmu, odkrywanie świata, obok którego – chociaż niejednokrotnie znajduje się na wyciągnięcie ręki – przechodzimy obojętnie. 
Premiera obrazu pt. „Śladami podniebnej epopei” - najnowszego filmu elblążanina Sławomira W. Malinowskiego - będzie miała miejsce w najbliższą niedzielę w Londynie.

Jak zapowiada autor, film „Śladami podniebnej epopei”, to obraz idący tropem bitwy o Anglię, to wędrówka po Londynie i jego okolicach w poszukiwaniu tego, co pozostało po polskich lotnikach tamtych dni.
 Sławomir W. Malinowski wędruje z kamerą, odwiedzając nie tylko pamiętne lotniska: Northolt i Biggin Hill, ale także kilka innych miejsc, w tym kaplicę przy jednym z nich, do której wejścia strzegą repliki Hawker Hurricane i Supermarine Spitfire.

Oprowadza go po niej Leslie Chester, opisując historię każdej z pamiątek, w tym wielu dotyczących polskich pilotów. 
Reżyser zagląda do pubu King’s Arms, w którym swój wolny czas spędzali myśliwcy także polskich dywizjonów. Tutaj odkrywa nieznany zwyczaj pilotów wyruszających na kolejne misje bojowe. 
Spotyka Bob’a Ogley’a, historyka i autora kilku książek o lotnikach z czasów bitwy o Anglię, doskonale pamiętającego polskich myśliwców, a także gen. Władysława Sikorskiego.

W końcu odwiedza Instytut Polski i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie, w którym rozmawia z dr. Andrzejem Suchcitzem. 


Gościem Sławomira Malinowskiego jest płk. Andrzej Jeziorski, prezes Fundacji Lotników Polskich w Wielkiej Brytanii, pilot 304 dywizjonu bombowego. 


— Nie chodziło mi o analizę bitwy o Anglię czy całościowe przedstawienie tego, co pozostało po polskich dywizjonach — mówi reżyser. — Ten film to rodzaj refleksji o wielkim wkładzie Polaków w II wojnę światową, bohaterskich czynach zwykłych ludzi, którzy o swą ojczyznę musieli walczyć z dala od kraju. Do realizacji tego filmu sprowokowały mnie rozmowy z rodakami, którzy przyjechali do Anglii w poszukiwaniu pracy lub odwiedzają ją turystycznie, lecz niewiele wiedzą o miejscach, w których ta historia się rozgrywała, choć często znajdują się dosłownie na wyciągnięcie ręki. To smutne, bo przecież ta pamięć to wielka część patriotyzmu i narodowej dumy.

„Śladami podniebnej epopei” to także pretekst do przypomnienia wkładu polskich żołnierzy w bitwę o Anglię. — Przecież z 2927 pilotów jedynie niecałe 5 procent stanowili Polacy — dodaje Sławomir Malinowski. — Ale z zestrzelonych 2692 niemieckich samolotów Polacy zestrzelili aż 203, czyli 7,5 proc. Bilans strąceń Dywizjonu 303 stanowił trzykrotną średnią RAF, przy jednej trzeciej przeciętnych strat. To imponujący i niedościgniony wynik. 
Sam Winston Churchil powiedział niegdyś: „Nigdy w historii ludzkich konfliktów tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym”.


Przy filmie współpracowali także dziennikarze Radia Olsztyn. Użyczyli swoich głosów do tłumaczeń Anglików, którzy wzięli udział w filmie. Świetnie przeczytali kwestie: Wojciech Ogrodziński, Marek Markiewicz i Jaromir Wroniszewski. 
— Współpraca z nimi to sama przyjemność — podkreśla Sławomir Malinowski. — Zresztą, przy realizacji zdjęć w Anglii, jak i później spotykaliśmy się z wielką sympatią i przychylnością. Towarzyszyło nam przez cały czas wielkie zainteresowanie, przede wszystkim starej emigracji. Najlepszym na to dowodem premiera filmu właśnie w Londynie.
Jarosław Grabarczyk


Autorem scenariusza i reżyserem filmu jest Sławomir W. Malinowski, a autorem zdjęć Krzysztof Kowalski. 
Film powstał przy współpracy: płk. Andrzeja F.K. Jeziorskiego, mjr. Zbigniewa Stączka, Fundacji Stowarzyszenia Lotników Polskich w Wielkiej Brytanii, Royal Air Force w Northolt oraz Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie.
 Produkcja: Leader Film i Stowarzyszenie TEZAURUS 2010.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama