Wciąż tylko drożej i drożej, a tu - niespodziewanie - taniej. I to za gaz, który dla naszych domowych budżetów stanowi największe obciążenie. Na nim przecież gotujemy, nim - najczęściej - się ogrzewamy.
— Na te rachunki czekam z największą obawą. Ile tym razem zapłacę? Czy znowu będę musiała przekładać płatność na następny miesiąc? A może na jeszcze dłużej — mówi pani Krystyna, pięćdziesieciokilkuletnia właścicielka domku jednorodzinnego, położonego na obrzeżach Elbląga.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!