Reklama

W Starcie kończy się cierpliwość. Czy będą kary finansowe?

25/01/2013 15:34

W ostatnich meczach piłkarki ręczne Startu Elbląg grały poniżej oczekiwań. Po remisach z Samborem i Olimpią-Beskid cierpliwość kończy się także władzom klubu. Czy na zawodniczki posypią się kary finansowe?

— Motywować można za pomocą marchewki i kija. U nas dotychczas więcej było marchewki — mówił prezes Startu Krzysztof Święcicki po tym, jak elbląski zespół ostatnio zremisował przed własną publicznością z beniaminkiem Olimpią Beskid Nowy Sącz 26:26.

To był kolejny rozczarowujący występ Startu. Wcześniej podzielił się także punktami z Samborem Tczew (22:22). Czy na zespół posypią się kary finansowe?

— Nie chcę mówić o tym publicznie. Spotkaliśmy się z zawodniczkami, rozmawialiśmy o niezadowoleniu zarządu z ostatnich występów. Jednak żadne decyzje, co do kar, jeszcze nie zapadły — mówi prezes Święcicki.

O tym czy rozmowy z zawodniczkami przyniosły efekt będzie się można przekonać w najbliższą sobotę. Start tego dnia czeka trudny mecz na Śląsku z Ruchem Chorzów.

— Nie rozumiemy, co się dzieje z naszymi zawodniczkami. Zapewniamy im wszystko co jest potrzebne do tego, żeby profesjonalnie przygotować się do treningów i meczów — mówi Święcicki. — Jesteśmy jednym z nielicznych, o ile nie jedynym, klubem w kobiecej superlidze, który nie zalega z wypłatą wynagrodzeń. Wiem, że zawodniczki trenują bardzo ciężko, bo przychodzę na treningi i to widzę, a w meczach jednak nie wychodzi. Nie może być tak, że boimy się zespołów z dołu tabeli z Tczewa, Nowego Sącza.

W pierwszej rundzie elblążanki przed własną publicznością pokonały chorzowianki 25:19. Powtórzenie tego sukcesu na terenie rywala będzie zadaniem trudnym.

— Mamy określony cel. Jest nim zajęcie miejsca w pierwszej szóstce. Z taką grą, jak ostatnio, istnieje realne zagrożenie, że ten cel nie zostanie osiągnięty — dodaje prezes Startu.

Szkoleniowiec Startu Jerzy Ciepliński uważa, że zespół potrzebuje wzmocnień.
— Wystarczy, że wypada nam jedna podstawowa zawodniczka, a już zaczynają się problemy — tłumaczy. — W ostatnim meczu popełniliśmy 20 błędów technicznych, to znaczy, że 20 razy oddaliśmy piłkę rywalowi po własnych, prostych, błędach. Trudno sądzić, że rywal tego nie wykorzysta.

Ruch zajmuje 10 miejsce w tabeli i wciąż ma realne szanse na zakwalifikowanie się do fazy play-off. Start, mimo ostatnich słabszych występów, jest w lepszej sytuacji, ale...
— Dociera do zawodniczek to, że punkty uciekają, a pozostają nam już mecze z zespołami wyżej sklasyfikowanymi w tabeli — mówi szkoleniowiec elblążanek. — Ruch jest w naszym zasięgu, chociaż możliwości obu drużyn są porównywalne. Dlatego spodziewam się zaciętego spotkania.

Pozostałe mecze 16. kolejki: KSS Kielce — KPR Jelenia Góra, SPR Lublin — Pogoń Szczecin, Zagłębie Lubin — Łączpol Gdynia, Olimpia-Beskid Nowy Sącz — Politechnika Koszalin, Sambor Tczew — Piotrcovia Piotrków Trybunalski.
Arkadiusz Kolpert

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama