Reklama

Walczą o przejście dla pieszych, które zostało zlikwidowane

27/11/2011 21:24



Kilkuset elblążan, podpisało się pod apelem do władz miasta, w sprawie przywrócenia przejścia dla pieszych znajdującego się przy ulicy Płk. Dąbka, na wysokości targowiska miejskiego. Jego likwidacja, dotknęła szczególnie starsze osoby, które teraz muszą nadrobić drogi, aby dostać się na rynek.

Przejście przy ul. Płk. Dąbka zlikwidowano kilka miesięcy temu. Decyzję argumentowano tym, że jest ono wyjątkowo niebezpiecznie usytuowane. Pasy w tym miejscu była jednak najdogodniejszym dojściem do rynku, szczególnie dla osób, które mieszkają w pobliżu lub na targowisko przyjeżdżają autobusem.

Teraz mogą korzystać z dwóch innych przejść, położonych kilkadziesiąt metrów dalej. Dla sporej grupy mieszkańców Elbląga, zmiana ta jest bardzo niedogodna. Poprosili władze Elbląga o przywrócenie przejścia. Apel w tej sprawie, pod którym podpisało się 270 osób, trafił do ratusza. O odpowiedź prezydenta na ostatniej sesji upomniał się również radny Jerzy Wilk.



— Problem dotyczy szczególnie starszych mieszkańców budynków przy płk. Dąbka, którzy mają teraz wydłużoną drogę na rynek — mówi radny — Sam mieszkałem na tym osiedlu przez 20 lat. W tej chwili większość osób, które tam mieszkają to 60, 70-latkowie. Dla nich powrót z zakupami z rynku, wydłużoną droga jest naprawdę uciążliwy. 


Władze miasta nie pozostawiają jednak złudzeń. Tu przejścia nie będzie.

— Nie ma możliwości przywrócenia przejścia dla pieszych na wysokości rynku (ul. płk. Dąbka) — mówił podczas sesji Tomasz Lewandowski, wiceprezydent Elbląga. — Tam było wiele wypadków, przejście jest przeniesione o 100 metrów, od tamtej pory nie było tam niebezpiecznych zdarzeń.



— To nie piesi powodowali kolizje czy wypadki. Odpowiedzialni byli kierowcy. Może więc wystarczyłoby wprowadzenie w tym miejscu ograniczenia prędkości do 40 km/h i monitoringu — twierdzi Wilk. — Prezydent powinien się zastanowić nad wprowadzeniem innych, niż zamknięcie przejścia, rozwiązań. Idąc takim tropem, to po prostu najlepiej było by zlikwidować wszystkie przejścia. Niech mieszkańcy siedzą w domach. Wtedy wypadków na pewno nie będzie.




Czy brak tego przejścia jest rzeczywiście tak niedogodny? Zdania elblążan są podzielone. 

— Rzeczywiście teraz trzeba trochę nadłożyć drogi, ale to przejście naprawdę było niebezpieczne — twierdzą państwo Wojtaś.

— Zakupy na rynku robimy dość często, jednak nie narzekamy na brak przejścia. 
— Oczywiście, że pamiętam to przejście. Na rynek przyjeżdżam autobusem, od wielu lat więc bardzo często z niego korzystałam — mówi Maria Wiśniewska. — Czy uważam, że powinno się je przywrócić? Raczej nie. Wydaje mi się, że to było dość niebezpieczne przejście.


Pod apelem mieszkańców osiedla Na Stoku do władz miasta podpisują się szczególnie osoby starsze. 
— To jest spory kawałek drogi. Może młodzi tak tego nie odczuwają, ale dla nas, starszych, jest to uciążliwe — twierdzi pani Teresa. 


naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama