Reklama

Walentynkowe szaleństwo jeszcze nas nie dopadło. Co w tym roku będzie hitem?

04/02/2012 16:46

Walentynki już niebawem, ale w sklepach oblężenia jeszcze nie widać. Zapewne większość czeka na ostatnią chwilę, ale są też i tacy, którzy już zakupili prezent dla swojej drugiej połowy. Gołym okiem widać jednak, że kryzys dopadł także nas i w tym roku szaleństw zapewne nie będzie. O tym jak do tej pory sprzedają się prezenty walentynkowe oraz czy możemy spodziewać się oblężenia sklepów mówi Magda Jakubaszek, sprzedawczyni ze sklepu Świat Prezentów w Elblągu.

— Sklepowe wystawy zdominowały kolor czerwony i serduszka, które przypominają przechodniom, że Walentynki coraz bliżej. Czy jest już szał na walentynkowe zakupy?
— Chociaż mamy już asortyment, szału wśród kupujących jeszcze nie ma. Pracuję tu od czterech lat i z moich obserwacji wynika, że z roku na rok zainteresowanie świętem zakochanych jest mniejsze. Myślę, że to nie dlatego, iż przestali je obchodzić, a raczej jest to wpływ kryzysu, ludzie niechętnie wydają pieniądze. Ale jeśli już kupują upominki, to zazwyczaj robią to na ostania chwilę. Jeszcze nie szturmują sklepu, chociaż oczywiście pojawiają się już pojedynczy klienci i co ciekawe, częściej są to panowie. Mężczyźni są po prostu bardziej zdecydowani. Przychodzą, zobaczą coś i kupują. Kobiety wchodzą, oglądają wszystko dokładnie, zastanawiają się, a na koniec i tak wychodzą, nic nie kupując. One muszą to dobrze przemyśleć.



—A jeśli już kupują, to jakiego typy są to prezenty i jaki jest tegoroczny hit?

— W naszym sklepie mamy najróżniejsze prezenty, ale kiedy nadchodzą Walentynki, to raczej klienci szukają czegoś związanego z tym dniem. Najlepiej, żeby było jak najwięcej serduszek i koloru czerwonego. Największym powodzeniem cieszą się kubki, bo to nie tylko ładny prezent, ale przede wszystkim praktyczny. Dalej świeczki, ramki na zdjęcia, rzadziej maskotki czy poduszki, a potem reszta gadżetów. W tym roku mamy nowość - grę erotyczną Kamasutra i ta przypada do gustu wielu osobom. Jak szukają prezentu i zauważą tę grę, to od razu się decydują. 



— A na jakie wydatki trzeba być przygotowanym, by zrobić prezent ukochanej osobie?

— Ceny są różne i myślę, że każdy znajdzie coś w cenie odpowiedniej dla siebie. Są prezenty za pięć złotych, ale i takie za dwieście. Mamy ramki za osiem złotych i poduszkę w kształcie serca za 160. Można też potraktować to święto bardziej klasycznie i kupić po prostu kartę pocztową, to groszowe spawy, choć i tu mamy też coś bardziej pomysłowego - ogromne kartki z okrągłą brożką, z typowo walentynkową ilustracją. Taka wielka kartka kosztuje szesnaście złotych.

Rozmawiała Zuzanna Gajewska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama