Reklama

Wiadukt na Zatorzu na Lotniczej? Nie wcześniej za 2 lata

01/03/2012 15:21



— Budowa wiaduktu jest nam niezwykle potrzebna, ponieważ obecnie jesteśmy praktycznie odcięci od świata — mówili mieszkańcy Zatorza podczas środowych (29.02) konsultacji w Urzędzie Miejskim w Elblągu.



Władze miasta oraz przedstawiciele firmy Euro-Projekt przedstawili mieszkańcom trzy propozycje lokalizacji wiaduktu na dzielnicy Zatorze. Z wykonanej analizy wynika, że najlepszy rozwiązaniem była by budowa wiaduktu na ulicy Lotniczej. Takie rozwiązanie byłoby także najtańsze - koszt budowy wiaduktu w tym miejscu wyniósł by ok. 26 mln zł. 

Projekt najbardziej spodobał się także mieszkańcom Zatorza, którzy wzięli udział w konsultacjach.

Mniej pochlebnych opinii otrzymały pozostałe projekty wiaduktów na ulicy Malborskiej oraz Dojazdowej. To ostatnie rozwiązanie najbardziej do gustu przypadło prezesowi stowarzyszenia „Elbląskie Zatorze”.

— Byliśmy zaskoczeni taką decyzją miasta, ponieważ projekt wiaduktu przy ulicy Lotniczej nie by brany przez nas pod uwagę — tłumaczy Roman Kochanowski, prezes stowarzyszenia. — Naszym zdaniem to właśnie wiadukt na Junaków-Dojazdowa będzie najlepszy, ponieważ odciąży ruch z zamieszkanej części Zatorza.

Zanim dojdzie do budowy władze Elbląga muszą uzgodnić plany z PKP. Budowa wiaduktu spowoduje bowiem problemy w komunikacji pociągów, za które koszty poniesie miasto.
— Musielibyśmy pokryć koszty przeładunku całego taboru od Tczewa do Bogaczewa przez okres budowy — tłumaczył Adam Witek, wiceprezydent Elbląga. — Są to koszta, które nawet teraz ciężko nam oszacować.


Tutaj najlepiej prezentuje się więc ponownie wiadukt przy ulicy Lotniczej, gdzie dostępnych jest aż pięć torów kolejowych.

— Z  uwagi na możliwość usytuowania podpory wiaduktu pomiędzy istniejącymi torami, inwestycję będzie można prowadzić w dwóch etapach, co umożliwi funkcjonowanie dworca kolejowego bez konieczności jego wyłączenia z eksploatacji  — tłumaczy Grzegorz Latecki, przedstawiciel firmy Euro-Projekt s.c. — W pozostałych przypadkach takich możliwości nie ma. Budowa w tych miejscach spowoduje wyłączenie stacji kolejowej i zaprzestanie kursowania pociągu.




Kiedy ruszy budowa wiaduktu wciąż jednak nie wiadomo. — Dziś ze względu na inwestycje, które odziedziczyliśmy po naszych poprzedników jak modernizacja „503” i „504”, nie mamy możliwości inwestowania przez najbliższe dwa lata — mówi wiceprezydent Elbląga. — Chciałbym dodatkowo podkreślić, że nigdy nie mówiliśmy, że chcemy wybudować tylko jeden wiadukt. Trzeba jednak ustalić priorytety i zacząć od jednego. Jeżeli bowiem będziemy budować dwa w tym samym czasie, to nic nie powstanie — mówił.

Michał Szypniewski
[gallery=4]28145[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama