Reklama

Wiatraki w Gronowie. Wójt mówi tak, mieszkańcy nie

09/04/2012 16:03

Pozytywnej decyzji o oddziaływaniu na środowisko doczekała się wreszcie budowa elektrowni wiatrowej w gminie Gronowo Elbląskie. To zielone światło dla planowanej od lat inwestycji. Jej przeciwnicy zapowiadają jednak, że zrobią wszystko aby do niej nie doszło.


Blisko trzy lata trwały procedury, który efektem jest wydana ponad tydzień temu decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowa elektrowni wiatrowej w Kopance Długiej, na terenie Gminy Gronowo Elbląskie. Jeśli ta się uprawomocni, inwestor Eurowind Services, może się starać się o wydanie pozwolenie na budowę 10 turbin.


— Wydana decyzja jest dla inwestora pozytywna — mówi Marek Karaszewski, zastępca wójta gminy Gronowo Elbląskie. — Teraz jednak jest czekamy na ewentualne uwagi. Zainteresowane osoby mają na to jeszcze czas do końca tygodnia. 
Choć jak dodaje Karaszewski, w chwili obecnej do urzędu nie wpłynęła jeszcze żadna uwaga, przynajmniej jednej można się spodziewać na pewno. 


Czytaj również: Wiatraki powinny być daleko od domów

— Na pewno będziemy się odwoływać — twierdzi Waldemar Badeński ze Stowarzyszenia Aktywności Społecznej im. Tadeusza Reytana. — Naszym zdaniem decyzja ta została wydana z naruszeniem prawa. Dowody o szkodliwości turbin wiatrowych potraktowano bardzo wybiórczo, zbagatelizowano wyniki negatywne. Dziwna nas również, to że pan wójt zignorował nie tylko głosy wielu radnych, ale i samych mieszkańców, o których dobro powinien zadbać. 
Budowa turbin wiatrowych w Kopance Długiej, od lat wzbudza wiele emocji. Przeciwnych tej inwestycji jest wielu mieszkańców gminy. Jak twierdzą elektrownia wpłynie negatywnie nie tylko na ich uprawy, ale i na ich zdrowie. W tej sprawie, w ubiegłym roku, odbyło się kilka protestów.

Zdecydowanie "Nie dla wiatraków" mówili wtedy mieszkańcy kilku miejscowości z gminy Gronowo Elbląskie, miedzy innymi Wikrowa, Wiktorowa i samej Kopanki Długiej. Przyłączyli się do nich również mieszkańcy z gminy Elbląg, gdzie również planowane są podobne inwestycje. 

— Władze gminy powinny wziąć wreszcie pod uwagę zdanie mieszkańców, bo to my będziemy przez lata ponosić skutki tej inwestycji — dodaje Badeński.


Natasza Jatczyńska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama