Zawsze, gdy tędy przechodzę, to się boję, zwłaszcza wracając wieczorem z pracy — mówi Beata Krajewska z Elbląga, zaniepokojona stanem placu przy ulicy Węgrowskiej. — Tam za rogiem się chowają i piją alkohol.
Plac w 2004 roku wydzierżawiony został firmie, która według danych z Krajowego Rejestru Sądowego, swoją siedzibę ma w Jantarze. Jedyne co zmieniło się przez te lata, to pojawienie się wokół terenu wysokiego, metalowego płotu.— Nieruchomość stanowi własność prywatną i trudno znać plany inwestorów. Na dzień dzisiejszy wiemy, że może tam powstać zabudowa usługowo-handlowa — mówi Łukasz Mierzejewski, pracownik Biura Prasowego Urzędu Miejskiego w Elblągu
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!