Reklama

Wielkoorkiestrowy marsz z kijkami w Bażantarni

27/12/2012 10:11

Z Bożeną Ruszkowską, prezes Elbląskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, rozmawia Jarosław Grabarczyk.

— Przed rokiem osoby uprawiające nordic walking, a skupione w działającym przy waszym stowarzyszeniu Klubie Elbląskie Włóczy-Kije oraz uczestniczki zajęć fitnessu w wodzie wsparły Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Czy w tym roku będzie podobnie? Jeśli tak, to na czym będzie polegało owo wsparcie?


— Na pewno włączymy się do tego pięknego, wspólnego dzieła, jakim jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Myślę, że podobnie jak w ubiegłym roku, wśród wszystkich osób, które korzystają z naszych zajęć, prowadzona będzie zbiórka pieniędzy, które zasilą konto WOŚP. 12 stycznia, dzień przed finałem, planujemy też zorganizowanie wielkoorkiestrowego marszu z kijkami w Bażantarni, połączonego ze szkoleniem dla wszystkich zainteresowanych.



— Maszerowanie z kijkami jest w Elblągu coraz bardziej popularne. Skąd, Pani zdaniem, to rosnące zainteresowanie nordic walking?


— Marsz z kijkami jest znakomitą formą relaksu i gimnastyki dla całego ciała na świeżym powietrzu. Okolice Elbląga: Wysoczyzna Elbląska, Mierzeja Wiślana, Bażantarnia to wymarzone tereny do rozwoju tej dyscypliny, rekreacji z akcentami sportowymi. Ten rodzaj aktywności ruchowej dostępny jest dla wszystkich bez względu na wiek. Dlatego też zapraszamy do nas na szkolenia podstawowe oraz na kurs dla przewodników. Spotkania klubu odbywają się w soboty i niedziele o godz. 9 przy muszli koncertowej w Bażantarni. Nasza siedziba mieści się w budynku krytej pływalni MOSiR przy ul. Robotniczej (tel. 55 234-92-61; e-mail: [email protected]).


— W prowadzonych między innymi przez Panią zajęciach uczestniczy bardzo duża liczba osób. Ma Pani jakąś receptę na przyciąganie do siebie ludzi?


— Wykształcenie, umiejętności, doświadczenie, ukończone kursy, to ciut za mało. Trzeba jeszcze mieć osobowość, umiejętność komunikowania się z ludźmi. Mi się to udaje, ale ja kocham ludzi, utożsamiam się z nimi, wkładam całe serce w to, co robię, a robię to, co najlepiej potrafię i lubię. Cenię sobie ludzi i chętnie im pomagam, także i w innych sprawach, które nie są związane z rekreacją. 

jago

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama