Reklama

Wiosną Żuraw Godkowo ma być wyżej w tabeli

19/12/2010 16:50

Przyznam się szczerze, że po awansie do A klasy i kilku wzmocnieniach, jakich dokonaliśmy latem, liczyłem na więcej — mówi Ryszard Sosnowski, trener piłkarzy Żurawia Godkowo.

Drużyna z Godkowa, dla której jest to pierwszy sezon w A klasie, zdobyła w rundzie jesiennej 15 pkt. i zajmuje siódme miejsce w tabeli. O pierwszej części sezonu rozmawiamy z trenerem Ryszardem Sosnowskim.

— Przed sezonem chcieliście walczyć o miejsce w środkowej części tabeli.
— Przyznam się szczerze, że po awansie do A klasy i kilku wzmocnieniach, jakich dokonaliśmy latem, liczyłem na więcej. W zespole mamy zawodników, którzy grali już w IV, a nawet III lidze. To oni mieli pociągnąć drużynę w górę tabeli. Co innego teoria, co innego praktyka. Niestety, część z nich zawiodła i dlatego jesteśmy na siódmej pozycji. Fatalnie zakończyliśmy rundę jesienną, w trzech ostatnich meczach zdobyliśmy zaledwie jeden punkt. Na własnym boisku przegraliśmy tylko raz, z Wałszą Pieniężno 1:3. Z kolei w dwóch meczach z Zalewem Frombork (2:3) i Granicą Zagaje (1:1) zawodnicy zagrali nonszalancko, nie realizowali założeń taktycznych, niektórym zabrakło ambicji i skuteczności. Gdybyśmy w tych wspominanych spotkaniach zdobyli 5-6 punktów bylibyśmy dzisiaj w ścisłej czołówce tabeli.

— Za które mecze pochwali Pan swoich piłkarzy?

— Były spotkania, w których można było być zadowolonym patrząc na grę naszego zespołu. Tak było podczas m.in. w wygranych pojedynkach z Cresovią Górowo Iławeckie (6:1) i Czarnymi Małdyty (5:1) oraz w zremisowanym spotkaniu z GLKS Miłakowo 1:1.

— Kto Pana zawiódł w pierwszej rundzie, a kogo można pochwalić?

— Poniżej oczekiwań grali: Jacek Gawryś, Piotr Rutkowski, Bartłomiej Antczak i Roman Marek. Do wyróżniających się piłkarzy należeli obaj juniorzy, bramkarze Arkadiusz Moląg i Wiesław Srebrnik, obrońca Tomasz Matwiej, pomocnik Przemysław Stolica i napastnicy Mateusz Jakimowicz, Łukasz Smolak.

— Czy w przerwie zimowej nastąpią jakieś zmiany w kadrze?

— Jak do tej pory nikt nie zgłaszał chęci odejścia. Zarząd klubu robi wszystko, by w każdej formacji pozyskać po jednym zawodniku i wiosną walczyć o czołowe miejsce w tabeli. Dużą pomocą służy nam również wójt gminy Janusz Grzywalski, który pomaga jak tylko może i w imieniu klubu chcemy mu bardzo podziękować.

— Jak będą przebiegać przygotowania do sezonu?

— Przygotowania rozpoczynamy 15 stycznia na obiektach własnych, trenując między innymi trzy razy w tygodniu w miejscowej sali gimnazjum. Będziemy też korzystać z kompleksu Orlika w Pasłęku. Rozegramy także sparingi z Syreną Młynary, Powiślem Dzierzgoń, Victorią Rychliki, Piastem Wilczęta i Polonią Pasłęk.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama