Reklama

Woda powoli odpuszcza. Mieszkańcy liczą straty

16/01/2012 19:02

Mieszkańcy Elbląga mogą odetchnąć z ulgą. Woda opadła poniżej stanu alarmowego i w mieście odwołano pogotowie przeciwpowodziowe. Gorzej przedstawia się sytuacja w powiecie elbląskim, gdzie nadal obowiązuje alarm. Jeszcze ubiegłej nocy doszło do przesiąków wałów w okolicy Dłużyny i Stankowa.

W poniedziałek (16.01) o godzinie 7 rano prezydent Grzegorz Nowaczyk odwołał pogotowie przeciwpowodziowe. 



— W tej chwili poziom wody wynosi 580 centymetrów. To o 10 centymetrów poniżej stanu alarmowego — informował wczoraj rano Eugeniusz Żukowski, dyżurny Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Elblągu. — Woda opada, ale bardzo wolno. Jej stan nadal jest wysoki, ale nie zagraża podtopieniami. Co najważniejsze wiatr się wreszcie uspokoił, a doniesienia synoptyków są bardzo optymistyczne. 

— Wszystko powoli wraca do normy. Nie ma paniki, ale dalej Elbląg ma problem z dużą wodą — mówi Krzysztof Święcicki, dyrektor Departamentu Zarządzania Kryzysowego. — W akcję ratunkową zaangażowanych było wiele osób. Po raz pierwszy na tak dużą skalę zastosowaliśmy rękawy przeciwpowodziowe. Udało nam się w ten sposób utworzyć swoisty wał w newralgicznych miejscach. To pomogło zapobiec rozlaniu się rzeki, tak, jak to było trzy lata temu.



Czytaj również: Woda opada w Nowakowie. Sytuacja się stabilizuje

Alarm przeciwpowodziowy odwołano również w powiecie braniewski. Nadal jednak obowiązuje w powiecie elbląskich. 

— Sytuacja się normuje, odnotowujemy lekki spadek poziomu wody — mówi Stanisław Sołowiej z zarządzania kryzysowego w elbląskim starostwie. — W nocy doszło niewielkich przesiąków wałów w okolicach miejscowości Stankowo.


Nadal monitorowane są miejsca zagrożone podtopieniem, między innymi teren wyspy Nowakowskiej, okolice jeziora Drużno oraz miejscowości Raczki Elbląskie i Tropy. 


— Dzisiaj zakończono zabezpieczenie przesiąków na prawym wale kanału Elbląskiego, na wschód od strony stacji pomp 71 Dłużyna — informuje Edyta Wrotek, rzecznik prasowy wojewody warmińsko-mazurskiego. — Poprawiła się sytuacja hydrometeorologiczna na terenie powiatu elbląskiego. Poziom wód jeziora Drużno i jego dopływów nadal będzie się obniżać. Tendencja spadkowa jest powolna, a więc zagrożenie powodziowe może utrzymać się przez kilka dni.

Czytaj również: Podtopione domy, zamknięte ulice. Wodny żywioł w natarciu


Rozpoczęło się już szacowanie strat. W gminach, gdzie doszło do podtopień, dzisiaj pracowały specjalne komisje. 


— Urzędnicy, członkowie komisji przez cały dzień odwiedzali zalane gospodarstwa aby ocenić starty — mówi Genowefa Kwoczek, wójt gminy Elbląg. — W tej chwili nie mogę jeszcze podać konkretnej kwoty. Jednak straty są nie powinny być duże. Sytuacja dotyczy tylko trzech gospodarstw domowych i jednego rolnego. 


W całym powiecie zalało blisko 30 domostw. Od niedzieli trwa wypompowywanie wody z podtopionych piwnic. 


— Mieszkam w miejscu wyjątkowo narażonym na zalanie — mówi Krystyna Jastrzębska z Suchacza. — Tym razem zalało mi piwnicę. Jeszcze w niedzielę miałam tam około 30 centymetrów. W sumie skończyło się na strachu i kilku zniszczonych starych meblach, choć jeszcze w poniedziałek wypompowywałam wodę z piwnicy. 


Natasza Jatczyńska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama