Reklama

Wolą odśnieżać ulice, niż siedzieć w celach

23/12/2010 06:52

Łopaty poszły w ruch. Mimo mrozu pracują z całych sił. Pilnuje ich funkcjonariusz bez broni, ale nikt nie chce uciekać. Każdy myśli o świętach i odlicza dni, które pozostały do wyjścia na wolność.

— Pomagamy w akcji odśnieżania Elbląga. Chcemy coś pożytecznego zrobić, przecież i tak siedzimy w celach — mówi Sergiusz, który przebywa w elbląskim areszcie śledczym. — Wstrzymali naszą pracę w Domu Pomocy Społecznej, gdzie pomagamy osobom starszym, na rzecz akcji odśnieżania.

Do aresztu trafił za pobicia. Twierdzi, ze trzeba odpokutować swoją winę.

— Święta spędzę na przepustce — mówi aresztant. — Za dobre zachowanie będę miał święta na wolności, zaufali mi. Myślę, że sam na to zapracowałem, takimi akcjami jak odśnieżanie czy pomoc osobom starszym. Święta spędzę z rodziną, z żoną i rodzicami. Jeszcze pół roku i... do domu.


Aresztanci pracują mimo mrozu, w przerwach częstowani są gorącą herbatą. 

— Pączki od Urzędu Miasta byłyby mile widziane — mówi ze śmiechem Jarosław, który także pracuje przy odśnieżaniu. — Chętnie się włączam w takie akcje. Jest to sposób na szybkie spędzenie czasu.

Aresztanci będą pracowali od poniedziałku do piątku po 7 godzin. 
Praca osadzonych jest możliwa dzięki umowie podpisanej 17 grudnia pomiędzy ppłk Janem Morozowskim, dyrektorem Aresztu Śledczego w Elblągu, i Grzegorzem Nowaczykiem, prezydentem Elbląga.


— To był pomysł dyrektora generalnego — mówi ppłk Jan Morozowski. — W polskiej służbie więziennej istnieje taka myśl przewodnia, by skazanych angażować do usuwania skutków rozmaitych żywiołów. Mamy ostrą zimę, więc staramy się angażować osadzonych do usuwania skutków zimy.


Na ulicach będzie pracowało 10 osadzonych, maksymalnie może być ich 15. Umowa jest bezterminowa.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama