Pomocy, pomocy! – Te słowa usłyszeli policjanci, którzy przyjechali w okolice skrzyżowania ul. Malborskiej i Junaków. Pomocy potrzebował tam 57-letni mężczyzna, który znalazł się w rowie melioracyjnym o głębokości około 6 metrów. Nie mógł on wydostać się stamtąd o własnych siłach. Policjanci użyli rzutki z lina ratunkową i wyciągnęli mężczyznę. Na miejsce wezwano także pogotowie ratunkowe.
Zdarzenie rozegrało się dziś około godziny 6.30 w okolicach ul. Junaków w Elblągu. 57-letni mężczyzna wyszedł rano na spacer. W pewnym momencie z jednej z posesji wybiegł owczarek niemiecki. Mężczyzna wystraszył się psa, odskoczył a następnie poślizgnął się i wpadł do 6 metrowego melioracyjnego koryta rzeki Kumieli. Wody było tam około 30 cm jednak oblodzone ściany koryta uniemożliwiały mu wydostanie się. Na miejsce przyjechał policyjny patrol. Funkcjonariusze od razu usłyszeli wołanie o pomoc. Policjanci mieli w radiowozie rzutki ratownicze, więc wykorzystali ten sprzęt, aby wydostać mężczyznę z rzeki. 57-latek był wychłodzony. Na miejsce wezwano także pogotowie ratunkowe. Po zbadaniu poszkodowanego nie stwierdzono u niego zagrożenia dla życia i zdrowia - mógł więc wrócić do domu. Mężczyzna był trzeźwy.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!