Reklama

Wskoczył do rzeki, by ratować mężczyznę

18/10/2012 16:43

W środku nocy, nie bacząc na niebezpieczeństwo, sierżant sztabowy Jacek Grzebyk z elbląskiej policji wskoczył do rzeki, by pospieszyć na pomoc tonącemu 56-letniemu mężczyźnie. Topielec został przewieziony do szpitala przy ul. Komeńskiego. Tam, niestety, zmarł.

Do zdarzenia doszło w nocy z wtorku na środę. Około godziny 1 policjanci zostali wysłani przez oficera dyżurnego w pobliże campingu przy ul. Panieńskiej. To właśnie w okolicach campingu świadek zdarzenia usłyszał wołania o pomoc mężczyzny, który tonął w rzece Elbląg.

— Już na miejscu zdarzenia świeciliśmy latarkami po rzece i udało się nam dostrzec głowę mężczyzny — opowiada sierż. sztab. Jacek Grzebyk. — Zdjąłem buty, rozebrałem się i wskoczyłem do wody. Kiedy do niego dopłynąłem, nie reagował na mój głos, dotyk. Odholowałem go na brzeg — mówi sierż. sztab. Jacek Grzebyk.

Na brzegu rozpoczęła się rozpaczliwa walka o życie 56-letniego topielca.
— Rozpoczęliśmy reanimację, a później mężczyzna został przewieziony do szpitala przy ul. Komeńskiego — mówi Jacek Grzebyk.

Wydawało się, że wszystko zakończy się dla 56-latka szczęśliwie. Z informacji docierających do policjantów, udało mu się przywrócić funkcję życiowe. 

— Niestety, ok. godz. 2.35 dostaliśmy informację, że mężczyzna zmarł w szpitalu — mówi Jacek Grzebyk.
AKT

Jacek Grzebyk ma 33 lat. W elbląskiej policji pracuje od 13 lat. Służył m.in. na misji w Kosowie. Elbląski policjant kolejny raz miał okazję wykorzystać umiejętności niesienia pierwszej pomocy. Dwa lata temu w ten sposób ocalił życie mężczyźnie na ul. Ogólnej.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama