W środku nocy, nie bacząc na niebezpieczeństwo, sierżant sztabowy Jacek Grzebyk z elbląskiej policji wskoczył do rzeki, by pospieszyć na pomoc tonącemu 56-letniemu mężczyźnie. Topielec został przewieziony do szpitala przy ul. Komeńskiego. Tam, niestety, zmarł.
Do zdarzenia doszło w nocy z wtorku na środę. Około godziny 1 policjanci zostali wysłani przez oficera dyżurnego w pobliże campingu przy ul. Panieńskiej. To właśnie w okolicach campingu świadek zdarzenia usłyszał wołania o pomoc mężczyzny, który tonął w rzece Elbląg.Jacek Grzebyk ma 33 lat. W elbląskiej policji pracuje od 13 lat. Służył m.in. na misji w Kosowie. Elbląski policjant kolejny raz miał okazję wykorzystać umiejętności niesienia pierwszej pomocy. Dwa lata temu w ten sposób ocalił życie mężczyźnie na ul. Ogólnej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!