Reklama

Wszystkich przy śmietniku nie da się upilnować. Trzeba uczyć segregacji śmieci

30/11/2010 11:41

Coraz częściej elblążanie sortują śmieci przed ich wyrzuceniem — mówi Marian Wojtkowski, dyrektor Zakładu Utylizacji Odpadów w Elblągu.

— Jak wygląda segregowanie śmieci wśród elblążan?

— Zaczęliśmy w 1998 roku poprzez postawienie pojemników na papier, szkło i plastik, których ilość systematycznie powiększaliśmy. Segregowanie rozszerzyliśmy o system workowy, który wprowadziliśmy w obszarze domków jednorodzinnych. Obecnie dostępność segregacji odpadów jest na poziomie 70 procent. Z roku na rok ilość odpadów przywożonych selektywnie i sortowanych przez elblążan stale wzrasta.

— 

Do pojemników trafiają jednak różne rzeczy. Czy ktoś tego pilnuje?
— Upilnować wszystkich byłoby ciężko. W zasadzie trzeba by było postawić stróża, który by chodził za każdym mieszkańcem. Poprzez edukację ekologiczną w szkołach przekazujemy dzieciom wiedzę na temat segregacji śmieci. Jest coraz lepiej, jednak nie do wszystkich ludzi dociera, jak ten system powinien funkcjonować...



— Dzieci wiedzą, jak segregować. Jednak niektórzy dorośli niekoniecznie...
— To jest właśnie etap pracy przed nami. Jeżeli chodzi o kampanię to nie zawsze się da ją zrobić. Jednak będziemy na ten temat systematycznie mówić. Jak rozbudujemy zakład będziemy mieli m.in. salę edukacji ekologicznej, gdzie będziemy starali się uczyć nie tylko dzieci, także dorosłych. Europa uczyła się tego przez 20 lat, my musimy zrobić to szybciej.


sw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama