Reklama

Wygrana warta pozycji wicelidera. Start Elbląg - Ruch Chorzów 25:19

23/10/2012 21:47

W zaległym spotkaniu 5. kolejki piłkarki ręczne Startu Elbląg pokonały przed własną publicznością Ruch Chorzów 25:19 i dzięki tej wygranej awansowały w tabeli na drugie miejsce.



Obie drużyny zdawały sobie sprawę, że ewentualna wygrana pozwoli im utrzymać się w czołówce tabeli. I być może te myśli, w pierwszych minutach pojedynku, nieco sparaliżowały szczypiornistki obu drużyn. Kibice zamiast rzucanych bramek oglądali niecelne podania, seryjnie marnowane akcje i proste błędy w ataku. Nic zatem dziwnego, że po siedmiu minutach drużyny miały na swoim koncie zaledwie po dwie bramki.



Szybciej nerwy uspokoiły gospodynie, a sygnał do ataku dała najskuteczniejsza tego dnia Agnieszka Wolska. Rozgrywająca Startu, w przeciągu niespełna czterech minut, dwukrotnie pokonała bramkarkę Ruchu, swoje dołożyła jeszcze Monika Aleksandrowicz i w 11 min. przy stanie 5:2 dla gospodyń, trener Janusz Szymczyk poprosił o czas. Jego uwagi najwyraźniej nie dotarły do zawodniczek Ruchu, bo już w 19 min. elblążanki osiągnęły sześciobramkową przewagę 11:5. Duża w tym zasługa wspomnianej Wolskiej, która rzucała niemal z każdej pozycji i do przerwy pięciokrotnie pokonała bramkarkę Ruchu.


— Cieszę się, że po tym fatalnym meczu z Olimpią Beskid udało mi się przełamać i zaczęłam zdobywać bramki — mówi Agnieszka Wolska. — Ostatnio zdecydowanie lepiej gramy w defensywie niż w ataku i to także było widać właśnie w pierwszych minutach.




Wynik pierwszej odsłony zapowiadał, że po przerwie licznie zgromadzonych kibiców czeka jeszcze wiele emocji. I faktycznie te były aż do 50 min. W tym czasie świetną partię w szeregach Startu rozgrywała bramkarka Ekaterina Dzhukeva, która trzy raz z rzędu obroniła rzuty karne.

— To był moment kiedy mogliśmy dojść przeciwniczki, ale jak się nie rzuca trzech karnych to nie ma o czym marzyć — stwierdził po meczu szkoleniowiec Ruchu. — Później w nasze poczynania wkradła się niedokładność, błędy i dlatego gospodyniom znów udało się odskoczyć na bezpieczną odległość.



Ostatnie dziesięć minut to w wykonaniu Startu, pełna kontrola tego co dzieje się na boisku.
— Cieszymy się, że udało się zapomnieć o tym niefortunnym meczu w Nowym Sączu i tym razem to my zdobyłyśmy punkty - powiedziała po meczu Agnieszka Wolska. — Najważniejsze, że po meczu na nie najwyższym poziomie, to my cieszymy się z dwóch punktów i awansu na fotel wicelidera. 


Krzysztof Fedak

Start Elbląg — Ruch Chorzów 25:19 (12:10)

Start: Kędzierska, Dzhukeva — Matuskova 2, Białoszewska, Cekała 1, Wolska 8, Janaczek 5, Jedrzejczyk 4, Szymańska 1, Aleksandrowicz 3, Karwecka 1, Jałoszewska

Najwięcej bramek dla Ruchu: Lanuszny i Grzyb po 5


[gallery=4]36561[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama