Reklama

Wygrani liczą na głosy przegranych

24/11/2010 10:20

Ledwo poznaliśmy wyniki pierwszej tury, a po mieście już zaczęły krążyć głosy, że Henryk Słonina wycofuje się z kandydowania. Zainteresowany dementuje plotki twierdząc, że skoro powiedział "a", to powie i "b". Weź udział w naszej sondzie - na kogo zagłosujesz w drugiej turze wyborów prezydenckich w Elblągu.

Blisko połowę mandatów w nowej radzie miejskiej zdobyli kandydaci Platformy Obywatelskiej. Poza PO w elbląskim samorządzie zasiądą też reprezentanci SLD, PiS i Elbląskiego Dobrego Samorządu. O tym, kto będzie prezydentem miasta przekonamy się 5 grudnia. W szranki stanęli Grzegorz Nowaczyk (44 lata) i Henryk Słonina (71 lat).

Krajobraz
po pierwszej turze

Platformie Obywatelskiej brakuje tylko jednego mandatu do absolutnej większości w radzie. W 25-osobowym samorządzie Platforma ma dwunastu radnych. Drugą, pod względem liczby zdobytych mandatów siłą w radzie będzie Sojusz Lewicy Demokratycznej, który zdobył sześć miejsc. Trzecią lokatę, i pięć mandatów, ma Prawo i Sprawiedliwość.
Ostatnim, czwartym ugrupowaniem w radzie jest Elbląski Dobry Samorząd. EDS wprowadził do samorządu dwóch radnych. Żadnej z innych startujących w wyborach sił (a były to jeszcze: Elbląski Komitet Obywatelski, Demokratyczny Elbląg, Porozumienie Samorządowo-Ludowe, Ruch Wyborców Korwin Mikkego i Akcja Wspierania Aktywności) nie udało się wprowadzić do samorządu ani jednego ze swoich przedstawicieli.

Kto zastąpi w radzie Słoninę,
a kto Nowaczyka


W radzie znalazło się dwóch ubiegających się o fotel prezydenta polityków: Henryk Słonina i Grzegorz Nowaczyk. Ten z nich, który wygra drugą turę wyborów (5 grudnia) zrezygnuje z mandatu radnego, a w radzie jego miejsce zajmie kolejny kandydat z listy pod względem liczby uzyskanych głosów.

Gdyby zwyciężył Nowaczyk jego miejsce w radzie zajmie Paweł Nieczuja-Ostrowski. Gdyby wygrał Słonina jego mandat w radzie powinien zająć Witold Wróblewski, ale jest to mało prawdopodobne, gdyż najprawdopodobniej Wróblewski utrzyma wtedy stanowisko wiceprezydenta. W takiej sytuacji mandat przypadłby (zgodnie z kolejnością) Piotrowi Macutkiewiczowi.

Wygrana Henryka Słoniny oznaczałaby też najprawdopodobniej rezygnację z mandatu przez Artura Zielińskiego, który także jest wiceprezydentem. W takim przypadku radną z EDS zostałaby Cecylia Kurek.

Na kogo mogą 
jeszcze liczyć

Jeżeli chodzi o wybory prezydenckie, to wszystko jeszcze może się zdarzyć. Przewaga Grzegorz Nowaczyka jest wyraźna, ale obecny prezydent może jeszcze ją odrobić.
Henryk Słonina podjął energiczne działania, by zjednać sobie wyborców tych kandydatów, którzy odpadli w pierwszej turze.

Czy Henryk Słonina może liczyć na glosy wyborców Witolda Gintowt-Dziewałtowskiego? Trudno przesądzić. Sam Gintowt-Dziewałtowski zapowiedział, że nie zamierza apelować do swoich zwolenników o poparcie Słoniny.
— Ani ja, ani formacja, którą reprezentuję nie będzie do nikogo apelować. Nasi wyborcy nie potrzebują podpowiedzi — stwierdził Gintowt-Dziewałtowski w rozmowie z naszym reporterem.

Swoich głosów nie przekaże też obecnemu prezydentowi Stefan Rembelski z Demokratycznego Elbląga.

Czy zrobi to Jerzy Wilk z Prawa i Sprawiedliwości, który uzyskał trzeci wynik w pierwszej turze? Czy może raczej ten samorządowiec będzie za poparciem Grzegorza Nowaczyka?

— To decyzja polityczna, która jest dopiero przed nami. Na razie nie można przesądzać, kogo i czy w ogóle kogoś poprzemy — mówi Jerzy Wilk.

Nie jest jednak tajemnicą, że wyborcom PiS z wielu względów może być bliżej do bezpartyjnego obecnie Henryka Słoniny niż do liberała Nowaczyka ze znienawidzonej przez elektorat PiS Platformy Obywatelskiej.

Będzie sporo emocji
Henryk Słonina ma też jeden bezsporny walor dla wyborców partii Jarosława Kaczyńskiego: uznanie jakim otaczał prezydenta Elbląga tragicznie zmarły Lech Kaczyński. Prezydent powołał Henryka Słoninę do prestiżowego gremium doradczego - Narodowej Rady Rozwoju.
Tak jak Słonina może liczyć na głosy wyborców PiS (o ile nie zostaną oni w domu), tak na Nowaczyka może zagłosować znaczna część tych, którzy w pierwszej turze wybrali Witolda Gintowt-Dziewałtowskiego. Ten polityk SLD uważany jest przez wielu za zwolennika linii Wojciecha Olejniczaka, odsuniętego od wpływów byłego lidera SLD, nie kryjącego swej sympatii dla Platformy Obywatelskiej.

Elblążan czeka więc sporo emocji w najbliższych dwóch tygodniach. Nie zabraknie ich też w radzie miejskiej. Jeśli wygra Nowaczyk, samorząd będzie dlań silnym wsparciem.

— Do zdobycia większości w radzie PO będzie potrzeba tylko jednego radnego. Sądząc z minionej kadencji nie będzie to chyba specjalnie trudne — mówi jeden z doświadczonych obserwatorów elbląskiej sceny politycznej.

Większe problemy może mieć ze zdobyciem większości w radzie prezydent Henryk Słonina. Nawet gdyby poparliby go zgodnie wszyscy pozostali radni - z PiS, SLD i EDS, to i tak dałoby to zaledwie większość jednego głosu.

— Ostatecznie jednak widzieliśmy nie takie rzeczy. Dla dobra miasta wielu radnych jest gotowych rozluźnić bądź zgoła zupełnie zrezygnować z krępujących ich więzów partyjnych — kończy nasz obserwator.
wch

[poll]174[/poll]


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama