Reklama

Wymiana pistoletów w policji
. Wrócili do milicyjnej broni

10/01/2013 11:19

Posługiwali się nimi jeszcze milicjanci w latach 80. ubiegłego stulecia. Teraz z magazynów trafiają ponownie do służby. Wysłużone pistolety P83 zastąpią nowoczesne walthery P-99, w których podejrzewa się wady fabryczne.

Operacja wymiany broni krótkiej jest przeprowadzana we wszystkich jednostkach policji w Polsce, w tym także w Komendzie Miejskiej Policji w Elblągu. Z naszego miasta do Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie trafiło 20 pistoletów.


— W takiej liczbie pistoletów mogła nastąpić wada fabryczna. Wady zostaną teraz usunięte przez rusznikarza, a do policjantów trafiły wcześniej używane pistolety P83 — informuje Jakub Sawicki, szef zespołu prasowego elbląskiej komendy.

Kontrole waltherów zarządził komendant główny policji, po zeszłorocznym, grudniowym wypadku na strzelnicy w Legionowie. Poszkodowany został wówczas kursant, przechodzący 6-miesięczne szkolenie. Ranił go fragment pistoletu, tzw. zaślepka iglicy, która odskoczyła po wystrzale. Funkcjonariusz trafił do szpitala, na szczęście nosił okulary, które ochroniły oczy.

Jak ustaliliśmy, w całym kraju policja ma na wyposażeniu ok. 69 tysięcy pistoletów P-99. W czasie kontroli okazało się, że część z nich ma mikropęknięcia na plastikowym elemencie, który zabezpiecza po wystrzale iglicę pistoletu. Taka wada grozi niekontrolowanym wystrzałem i to w przeciwnym do jego oddawania kierunku.

— Wyrzucony z dużą energią element może zrobić większą krzywdę strzelcowi niż temu, do kogo strzela — tłumaczą funkcjonariusze.

Jak informuje mł. insp. Krzysztof Hajdas z Komendy Głównej Policji w Warszawie, do tej pory zgłoszono ponad 7 tysięcy pistoletów P-99, w których należy wymienić zaślepki.

— Otrzymujemy je od producenta w ramach gwarancji i sukcesywnie wymieniają je nasi fachowcy. Część już jest po wymianie, do końca stycznia powinniśmy się uporać z wszystkimi — zapewnia media mł. insp. Krzysztof Hajdas.

W okresie przejściowym walthery zostały zastąpione przez pistolety P83 (te właśnie trafiły do Elbląga) oraz jeszcze starsze, bo pochodzące z lat 60. ubiegłego stulecia, P-64. Te ostatnie, jak stwierdzają specjaliści, to broń typowo wojskowa i rykoszetująca.


Pistolety P-64 znajdują się głównie w magazynach. W służbie policyjnej do tej pory były jedynie w szczątkowych ilościach.

— W tej chwili mamy już prawie 83 tys. egzemplarzy nowoczesnej broni, czyli ok. 14 tys. glocków i 69 tys. pistoletów typu P-99 — stwierdził w wypowiedzi dla mediów Krzysztof Hajdas.
Z tych 69 tys. ponad 7 tys. okazało się wadliwe.
Witold Chrzanowski

Wymiana uzbrojenia zaczęła się w komendach w 2007 r. W wyniku pierwszych przetargów komenda główna zakupiła austriackie glocki. Kolejne, znacznie większe dostawy rozpoczęto w 2008 r. Przetarg na ponad 25 tys. pistoletów (ok. 22 tys. dla policji i 3 tys. dla straży granicznej) wygrał Bumar (fabryka broni "Łucznik" z Radomia), oferujący walthery P-99. To właśnie z tego zakupu pochodzą wycofane ostatnio pistolety.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama