Reklama

Wywiezioną w głąb lasu sukę i szczeniaki uratowali robotnicy

05/03/2012 14:05

— Pracujący w lesie pod Milejewem robotnicy znaleźli sukę i trzy maleńkie szczeniaki. Pieski nie miały nawet dwóch tygodni. Suka urodziła je w lesie. Pod drzewem zrobiła płytką jamę, do której nagarnęła liści. Gdyby nie robotnicy szczenięta na pewno by nie przeżyły — mówi Barbara Zarudzka, prezes Warmińsko-Mazurskiego Stowarzyszenia Obrońców Praw Zwierząt.



— Jestem przekonana, że suczkę porzucił właściciel, gdy była ona szczenna. Wywiózł ją głęboko w las, aby nie miała siły w tym stanie wrócić. By dotrzeć do miejsca wskazanego przez robotników musiałyśmy jechać 20 minut samochodem przez las, a potem przedzierać się się przez zaspy i błoto drugie 20 minut — mówi Barbara Zarudzka. 


Farida, bo tak nazwali suczkę pracownicy stowarzyszenia wykopała w ziemi płytką jamę. Nagarnęła do niej liści i w tej jamie urodziła trójkę szczeniąt. Szczęśliwy traf sprawił, że niedaleko pracowali robotnicy nadleśnictwa, którzy przyszli psiej rodzinie z pomocą. 


— Tylko dzięki tym ludziom żyją pieski. Gdyby pozostały w lesie dzień dłużej umarły by z wyziębienia — mówi Zarudzka. 



Farida wraz ze szczeniakami trafiła do schroniska dla bezdomnych zwierząt w Pasłęku "Psi raj". Pieski są jeszcze za małe na adopcję. 


— Ale można szczeniaka sobie zarezerwować. Na chętnych czekamy pod numerem telefonu: 505-072-935. Gdy szczeniaki będą już samodzielne zaczniemy szukać również domu dla Faridy. Suczka ma około 2 lat. Jest ufna i uwielbia ludzi. To aż dziwne po tym co spotkało ją z ich strony. Ale takie właśnie są zwierzęta — mówi Zarudzka. 



Anna Dawid


Zobacz inne zwierzęta, które czekają w schronisku na człowieka o dobrym sercu
[gallery=4]28289[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama