Jeżdżę do centrum Markus, gdzie jest najbliższy hydrant z bieżącą wodą — opowiada pan Mieczysław. — Do samochodu pakuję kilkanaście butelek i dzbanów, które zapewniają nam czystą wodę. Jesteśmy chyba jedynym domem w gminie, gdzie nie ma dostępu do wody pitnej. Arkadiusz Kolpert, wydawca on-line
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!