Reklama

Z mrozu pękają szyny tramwajowe. "Co noc mamy kilka interwencji"

01/02/2012 17:30



— Każdej nocy mamy po kilka interwencji — mówi o skutkach silnych mrozów Marek Prochera, kierownik działu technicznego w Elbląskich Tramwajach. — W środku nocy grupa kilku osób musi sprawdzić i naprawić usterki popękanych z zimna szyn.

Aby ochronić pojazdy przed mrozem tramwaje podczas postoju są garażowane.

— Po pierwsze tam jest zdecydowanie cieplej, a dodatkowo wszystkie pojazdy są o drugiej w nocy uruchamiane — mówi Marek Prochera. 


Jak dodają pracownicy Elbląskich Tramwajów cały czas robią wszystko, aby zima była dla pasażerów jak najmniej dokuczliwa. 


— Gdybym powiedział, że wszystko jest idealnie, to bym skłamał — przyznaje Marek Prochera. — Czasami jednak spóźnienia nie są naszą winą. Należy pamiętać, że zima ma to do siebie, że lubi płatać figle. Za wszystkie niedogodności chciałbym pasażerów przeprosić.


Swoje pojazdy znacznie wcześniej uruchamiają również pracownicy elbląskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji Autobusowej.

— U nas pracuje się na trzy zmiany — tłumaczy Jan Noch, kierownik przedsiębiorstwa autobusowego. — Pierwszy autobus wyjeżdża dziesięć minut po czwartej, a ostatni zjeżdża do bazy dopiero o 23.47. 
Pojazdy podczas nocy przetrzymywane są w specjalnie do tego przygotowanych halach. — Póki co opóźnień być nie powinno — dodaje Jan Noch. — Problemy się zaczną, gdy temperatura spadnie do minus trzydziestu stopni. 


Michał Szypniewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama