Reklama

Za nami pierwszy dzień Świątecznych Spotkań Elblążan

18/12/2010 20:01

Mikołaje na szczudłach, świąteczny jarmark, bożonarodzeniowa szopka... a wszystko to w towarzystwie nastrojowej muzyki. Pierwszy dzień Świątecznych Spotkań Elblążan za nami. W niedzielę ciąg dalszy atrakcji na elbląskiej starówce.

- Najbardziej podoba mi się Mikołaj i pani Zima na szczudłach. I w ogóle wszystko dzisiaj jest fajne. Nawet mikołaje rozdają dzieciom cukierki - wyznała nam dziesięcioletnia Natalia.

I nic dziwnego, że dziewczynka była zachwycona atmosferą panującą na starówce, bo w sobotę (18 grudnia) rozpoczęły się Świąteczne Spotkania Elblążan.

Dzieci najchętniej odwiedzały Krainę Świętego Mikołaja. W specjalnym namiocie można było rysować, układać puzzle albo zrobić niepowtarzalną świąteczną bombkę.
- Układam puzzle z bałwankiem – mówi Paweł. - Nie są trudne. Dzisiaj dzieci się nie nudzą.
W Krainie Świętego Mikołaja można było także posłuchać bajek.
- Bardzo mi się podoba – mówi jedenastoletnia Ania. - Jest dużo atrakcji i kramy. Dobrze, że są występy i ognisko, przy którym można się ogrzać.

Stary Rynek zmienił się nie do poznania. Świąteczny klimat dopełniła wielka choinka, która kilka tygodni temu stanęła przy elbląskiej katedrze. To właśnie tam elblążanie najchętniej robili sobie pamiątkowe zdjęcia.
- Jestem po raz pierwszy na spotkaniach - mówi pani Zosia. - Żałuję, że wcześniej nie przychodziłam, bo jest cudownie. Wreszcie nasze Stare Miasto tętni życiem. A świąteczny nastrój sprawił, że chyba każdy ma dzisiaj dobry humor.

Dużym zainteresowaniem cieszył jarmark. W dwóch namiotach zaprezentowało się kilkudziesięciu wystawców. Chętni mogli zakupić ręcznie wykonane ozdoby bożonarodzenowe, biżuterię, świąteczne potrawy, miód i przetwory własnej roboty.

— Największym wzięciem cieszyły się bałwanki, szybko nowych właścicieli znalazły również aniołki — mówi Elżbieta Ficycz z Nowego Dworu Gdańskiego.
W Elblągu prezentowała szydełkowe ozdoby. — W spotkaniach biorę udział od samego początku. Z roku na rok jest coraz lepiej, a jarmark przyciąga coraz więcej osób.

Na świątecznym jarmarku nie mogło zabraknąć również swojskich potraw. Prawdziwą specjalistką od ekologicznych przetworów i piernikowych figurek jest Zofia Dobosz z Lidzbarka Warmińskiego.
— Owoce pochodzą z mojego sadu, po dziką różę i żurawinę jeżdżę w sezonie do lasu. Moje dżemy, soki i przeciery dzięki temu są pyszne i zdrowe — zachwalała swoje produkty pan Zofia.

Dużym powodzeniem cieszyły się również miody, domowe pierogi i ciasta. Wiele z tych potraw na pewno zagości na wigilijnych stołach elblążan. Na jarmarku mogli również zakupić różnorodne ozdoby, którymi udekorują swoje domy.

— Dziś naprawdę poczułam zbliżające się święta — mówi Martyna Jańczyk. — W tygodniu byłam tak zabiegana, że nawet nie miałam czasu pomyśleć o tym, że już za tydzień jest Boże Narodzenie. Dopiero dziś miałam trochę czasu dla siebie i rodziny. Postanowiliśmy wykorzystać to właśnie na spacer na starówkę. Nie żałujemy.

Elblążanie, którzy chcą odpocząć od świątecznych przygotowań, mogą przyjść na plac przed katedrą także w niedzielę.
sw, na

[gallery=4]9102[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama