Reklama

Zabawy w ferie. Za to możesze dostać 500-złotowy mandat

26/01/2012 14:52

Ostatnio "modne" stało się ciągniecie za samochodem sanek z dziećmi. Przestrzegamy przed tego typu "zabawami" i przypominamy, że ich autorzy mogą spotkać się z surowym potraktowaniem ze strony funkcjonariuszy — mówi mł. asp. Krzysztof Nowacki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Kierowcy, który urządzi taki kulig po drodze publicznej grozi mandat nawet do 500 zł lub skierowanie wniosku do sądu.

— W Polce było kilka takich przypadków, że samochód holujący sanki ulegał wypadkowi, byli poszkodowani, ranni — mów jeden z policjantów elbląskiej drogówki. — To ewidentne spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym. Osoba, która jest holowana może nagle wyjechać na przeciwległy pas ruchu, co więcej ktoś może nie zahamować na śliskiej nawierzchni i najechać na holowanych saneczkarzy.

Policjanci z całą surowością będą karali takich niefrasobliwych kierowców. Za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym może grozić mandat w wysokości 500 zł. Policjanci mogą też skierować wniosek do sądu przeciwko takiej osobie, a wtedy kara może być jeszcze wyższa.
— To jednak nie kara czy mandat powinien odstraszać, ale konsekwencje wypadku — dodaje funkcjonariusz. — Mandat to tylko pieniądze, a życia lub zdrowia nie da się już przywrócić. O tym w szczególności należy pamiętać.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama