Miał 16 lat, gdy zabił nożem siostrę, a na matkę rzucił się z siekierą. W piątek, po ponad dwóch latach od tamtego makabrycznego zabójstwa, usłyszał wyrok: 7 lat więzienia. Sąd uznał, że nie wiedział, co robi, gdy zadawał śmiertelne ciosy.
Ogłoszony w piątek wyrok jest nieprawomocny. — Jeżeli strony uważają, że wyrok jest niesprawiedliwy bądź krzywdzący, mają prawo wnieść apelację do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku — poinformowała sędzia Danuta Kachnowicz.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!