Reklama

Zabójca 10-letniej siostry spędzi w więzieniu nie 7, a 10 lat

04/05/2012 10:48

Paweł J., który w 2009 r. zamordował w Pasłęku swoją 10-letnią
 siostrę, spędzi za kratami 10 lat. Sąd Apelacyjny w Gdańsku uznał, że wyrok 7 lat więzienia, jaki orzekł elbląski sąd, był zbyt łagodny. Dlaczego sędzia zaostrzył karę - dokładnie nie wiadomo. Do 10 maja powinno być gotowe pisemne uzasadnienie tego wyroku.

Proces Pawła J. trwał półtora roku. Chociaż w chwili morderstwa
chłopak miał zaledwie 16 lat, to za zbrodnię odpowiadał jak osoba 
dorosła. Groziło mu nawet 25 lat więzienia. Z uwagi na okoliczności zdarzenia proces toczył się za zamkniętymi drzwiami.

Sąd Okręgowy w Elblągu w październiku 2011 r. skazał Pawła J. na siedem lat więzienia. To wydawało się niewiele biorąc pod uwagę zarzuty - zabicie siostry i usiłowanie zabójstwa matki. Sąd uznał, że chłopak jest bezsprzecznie winny, ale w chwili popełnienia zbrodni miał ograniczoną poczytalność w stopniu znacznym. Kara miała być wykonywana w systemie terapeutycznym.

Czytaj także: >>> Zabił siostrę, ranił matkę

Mimo tak wielkiej tragedii rodzina Pawła J. wybaczyła mu to, co zrobił.

— Apelację od wyroku złożył obrońca oskarżonego, ale i prokuratura — informuje Dorota Zientara, rzecznik Sądu Okręgowego w Elblągu.
 Sąd Apelacyjny w Gdańsku zmienił wyrok pierwszej instancji.

— Wyrok został podwyższony do 10 lat więzienia — informuje Roman Kowalkowski, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. — Sąd uznał, że nie było żadnych błędów w procesie, ale nie ma zbyt wielu okoliczności łagodzących. Dlatego wyrok został zmieniony.

Czytaj także: Rozpoczął się proces 16 - letniego zabójcy
 z Pasłęka

Jakimi motywami kierował się sędzia z gdańskiej apelacji podwyższając wyrok - nie wiadomo. Pisemne uzasadnienie werdyktu powinno być gotowe do 10 maja.

— Niezwykle rzadko Sąd Apelacyjny podejmuje tego typu decyzje — przyznaje sędzia Zientara. — Częściej wyroki są uchylane i
 przekazywane do ponownego rozpatrzenia niż zmieniane.

Zbrodnia, której w marcu 2009 roku dokonał wówczas 16-letni Paweł J.,
wstrząsnęła opinią publiczną w całym kraju. Nastolatek bestialsko
 zabił nożem swoją młodszą siostrę. Biegli doliczyli się aż 41 ran 
kłutych głowy, szyi, brzucha i klatki piersiowej. Następnie ciało 
siostry zawinął w dywan i ukrył. Dalsza część tragedii rozegrała się kilka godzin później, kiedy rodzice wrócili do domu i zaczęli szukać córki.

Czytaj także: Zabił siostrę, ranił matkę. Za 4,5 roku wyjdzie na wolność

Wtedy nastolatek zaatakował w piwnicy siekierą 34-letnią matkę. Uderzył ją kilka razy w głowę. Kobieta w ciężkim stanie została przewieziona do szpitala. Mimo poważnych obrażeń, udało jej się przeżyć zdarzenie. 
Chłopak od początku przyznawał się do winy. Wyjaśniał również,
 dlaczego zaatakował siostrę. Twierdził, że rodzice bardziej wyróżniali siostrę, darzyli ją większym uczuciem. I to miało być przyczyną tego ataku.
Rafał Maliszewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama