Krzyczałem do ochrony o pomoc, że ktoś mnie okrada i co? Nic nie zrobili, bo stwierdzili, że to dzieje się za linią kas — mówi oburzony Daniel Pawłowicz. Przyjechał do brata do Elbląga. Wrażenia z poniedziałkowego wieczoru zabierze ze sobą do Norwegii.
Pan Daniel jest niepełnosprawny, jeździ na wózku inwalidzkim. W Centrum Handlowym Ogrody zgubił komórkę. Skontaktował się z nim "uczciwy" znalazca, który za oddanie telefonu zażądał... 500 złotych.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!