Reklama

Zaczepili matkę, wyzwali siostrę. Zareagował, to go skatowali

30/03/2011 10:33

Przez kilkanaście minut katowali mężczyznę. 17-letni Michał J. oraz jego trzech 16-letnich kolegów: Martin C., Sylwester A. oraz Adrian R. trzymali ręce swojej ofiary i kopali go w głowę. Skatowany 29-latek trafił do elbląskiego szpitala.

Nastoletni bandyci zostali zatrzymani we wtorek. Okazało się, że dla niektórych nie jest to pierwszy kontakt z prawem.

Dlaczego pobili mężczyznę? Z nudów. 26 marca około godziny 21 mężczyzna wracał do domu z matką i siostrą. Szli ulicą Wspólną w Elblągu. Zaczęło się od zaczepek słownych. Nastolatkowie zaczęli ubliżać jednej z kobiet. Kiedy 29-latek stanął w jej obronie, przewrócili go na ziemię i zaczęli kopać.

Przytrzymali mu ręce, żeby nie mógł zasłonić twarzy. Bili mężczyznę kilkanaście minut. Kiedy w końcu katowanie znudziło się bandytom, zostawili swoją ofiarę. Mężczyzna zdołał jakoś o własnych siłach dotrzeć do domu. Tam rodzina wezwała karetkę.

Pobity 29-latek trafił do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu z licznymi obrażeniami twarzy i ciała.

17-letni Michał J. trafił do policyjnego aresztu. Pozostali, młodsi bandyci: Martin C., Sylwester A. oraz Adrian R. trafili natomiast do izby dziecka. Ten ostatni był już zatrzymywany między innymi za pobicia i rozboje oraz wandalizm. Martin C. był notowany za pobicie. Tylko on z całej czwórki przyznał się do zarzucanych mu czynów.

Policjanci będą wnioskować do Sądu Rejonowego w Elblągu o zastosowanie najsurowszego z możliwych środków wychowawczych. Michał J. będzie odpowiadał jako osoba dorosła. Grozi mu do 3 lat więzienia.

SzS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama