Polska część Zalewu Wiślanego jest trzykrotnie większa od największego polskiego jeziora Śniardwy. Nie ma to żadnego przełożenia na liczbę turystów żeglujących po tym akwenie. To ma się zmienić dzięki projektowi Pętla Żuław, który się właśnie kończy. — Nareszcie mamy takie warunki, jakie są na przystaniach w Europie — ocenia Stanisław Justyński, komandor Jachtklubu Elbląg.
Pod koniec maja zakończy się proces ożywiania ponad 300-kilometrowego szlaku wodnego, tak zwanej Pętli Żuław. Dotychczasowe wykorzystanie turystyczne i gospodarcze tego obszaru pozostawiało wiele do życzenia. Mówiąc wprost, żeglarze omijali ten akwen ze względu na spartańskie warunki. Czy to się zmieni już w tym roku?Realizowany od jesieni 2010 roku projekt "Pętla Żuławska" ma charakter ponadregionalny. W jego realizację zaangażowanych jest aż 18 podmiotów, głównie lokalne samorządy, w tym województwa pomorskiego i warmińsko-mazurskiego. Pętla obejmuje obszar, którego oś stanowią szlaki wodne o długości 303 km (Wisła, Martwa Wisła, Szkarpawa, Wisła Królewiecka, Nogat, Kanał Jagielloński, Elbląg, Pasłęka oraz Zalew Wiślany). Na prace na tym obszarze wydano ponad 83 mln zł, z czego 60 procent stanowiła dotacja z Unii Europejskiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!