Reklama

Zamiast kolei… Tramwaj Nadzalewowy?

10/03/2020 14:16

Powoli odradza się idea reaktywacji Kolei Nadzalewowej, prowadzącej z Elbląga i łączącej miejscowości położone nad Zalewem Wiślanym. Do sprawy już w zeszłym roku zaczęli powracać m.in. warmińsko-mazurscy samorządowcy. Sprawą interesują się też nasi Czytelnicy, podsuwając kolejne, ciekawe pomysły. I zachęca do dyskusji.

Rząd przymierza się do rozwoju sieci kolejowej w kraju. Odrodziło to pomysł reaktywacji Kolei Nadzalewowej, a o możliwości powrotu składów na trasę pomiędzy Elblągiem a Braniewem mówi się coraz częściej od kilku miesięcy. Sprawą zainteresowali się tez nasi Czytelnicy. Z tylko, że jeden z nich zaproponował zamiast kolei, utworzyć Tramwaj Nadzalewowy.

— W związku z ostatnio podjętą ponownie dyskusją w sprawie Kolei Nadzalewowej przesyłam realny do zrealizowania projekt, który wprawdzie trzeba by było realizować ze środków powiatów lub województwa z projektu unijnego, ale jest to najtańszy projekt reaktywacji Linii Nadzalewowej, jednocześnie dający duże możliwości Tramwajom Elbląskim jako operatorowi linii – napisał do naszej redakcji Piotr Dowbor, kolejarz, mieszkaniec Tolkmicka.

Jak zaznaczył, komunikacja tramwajowa jest zdecydowanie tańsza od kolejowej, a w przypadku przejazdu przez co najmniej dwa powiaty, w tym przypadku elbląski i braniewski, finansowanie jako kolej leży w gestii marszałka województwa.

— Urząd Marszałkowski może zyskać reaktywację linii jako tramwajowej, z niedrogimi w porównaniu do kolei normalnotorowej kosztami — wyjaśnia Czytelnik. — Gminy nadzalewowe mogą z kolei uzyskać sprawną i ekologiczną komunikację. Natomiast mieszkańcy Elbląga możliwość weekendowego dojazdu ze środka miasta do miejsc atrakcyjnych turystycznie.

Jak podkreślił pomysłodawca Tramwaju Nadzalewowego, torowisko linii 254 wymaga wymiany, więc koszt nowego torowiska trzeba liczyć od podstaw.

— Zatem rozsądna wydaje się w tej chwili dyskusja, czy reaktywować tor kolejowy bez sieci trakcyjnej, czy wymienić na tor tramwajowy z siecią trakcyjną powiązany z siecią tramwajową miasta Elbląga — stwierdził Piotr Dowbor. — Budowa toru tramwajowego z siecią trakcyjną jest tańsza od budowy linii kolejowej normalnotorowej bez sieci. Istotne też są koszty eksploatacji. Ponadto ważny jest również koszt zakupu pojazdów dedykowanych linii.

Przypomnijmy, Miron Sycz, wicemarszałek województwa warmińsko-mazurskiego na początku roku poinformował, że władze Warmii i Mazur w marcu 2019 roku podjęły działania i zgłosiły akces do Ministra Infrastruktury w celu ujęcia Kolei Nadzalewowej w programie "Kolej plus".

— Szacunkowy koszt realizacji inwestycji to 470 milionów złotych netto, szacunkowy koszt wkładu własnego samorządów do 15 procent kosztów inwestycji, czyli 70 milionów złotych netto — poinformował Sycz. — Należy pamiętać także o tym, że z tytułu uruchomienia minimum czterech par pociągów na tej linii szacunkowy koszt rekompensaty według cen z 2019 roku wyniósłby 2 miliony 300 złotych rocznie — dodał.

Do tematu będziemy wracać.

Łukasz Razowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama