Reklama

Zamień mieszkanie na mniejsze lub odpracuj dług



19/02/2012 17:56

Znacząca podwyżka czynszów w lokalach Zarządu Budynków Komunalnych stała się faktem. Od stycznia 2013 roku lokatorzy będą płacili więcej za mieszkania - nawet o ponad 200 złotych. Tak zdecydowała większość radnych na wtorkowej sesji Rady Miejskiej. Podwyżki czynszu można jednak uniknąć. W tym celu należy mieszkanie wykupić na własność lub duży lokal zamienić na mniejszy. W obu przypadkach miasto przewidziało szereg ułatwień, które mają osłodzić gorycz podwyżki.

— Po wykupie mieszkania, właściciele lokalu nie będą płacili czynszu, a jedynie składkę do wspólnoty mieszkaniowej (fundusz remontowy, wynagrodzenie zarządcy-red.) — wyjaśniał prezentując program mieszkaniowy Tomasz Lewandowski, wiceprezydent Elbląga. — W zamian mieszkaniec zyska prawo własności do swojego lokalu i będzie miał realny wpływ na to, co będzie robione w jego budynku.


Niewykluczone również, że opłaty w ramach wspólnoty będą niższe od nowych czynszów ZBK. Zyska również miasto.

— Obowiązkiem samorządu jest zapewnienie mieszkań socjalnych, a na to nie potrzebujemy aż tylu lokali — wyjaśniał wiceprezydent. — W zupełności wystarczy nam połowa obecnego zasobu.


Jak widać miastu zależy bardzo na pozbyciu się części zasobów, bo to przyniesie realne oszczędności. W budynkach gdzie są wspólnoty mieszkaniowe i część mieszkań nie wykupionych (takich lokali ZBK ma ponad 6 tys.) zdarza się, że miasto musi dokładać do remontów. 

— Gdy są np. remontowane dachy okazuje się, że wpłaty z czynszów nie pokrywają kosztów inwestycji — wyjaśnia Maciej Pałkowski.


ZBK dokłada więc do "interesu", a pośrednio do takiego remontu takiego budynku dorzucają się więc wszyscy elblążanie.



Czytaj także: Czynsze w mieszkaniach ZBK wzrosną nawet o 200 złotych


Podwyżki czynszów dotkną szczególnie osoby samotnie zajmujące lokale o powierzchni powyżej 35 m2 (to norma, po przekroczeniu której nie przysługują dodatki mieszkaniowe). Mogą jedynie otrzymać zniżki wynikające ze stanu technicznego budynku. Żeby uniknąć podwyżki czynszu - nawet o ponad 200 zł - osoby te będą musiały wykupić mieszkanie na własność. Szczegółowo o zasadach wykupu mieszkań z ZBK informowaliśmy piątkowym numerze Dziennika Elbląskiego. Jednak to tylko jedna z możliwości uniknięcia podwyżek czynszu.
Innym wyjściem jest zamiana dużego mieszkania na mniejsze.

ZBK uruchomił już Biuro Zamiany Mieszkań. Jego celem ma być ułatwienie i usprawnienie zamiany lokali mieszkalnych, np. większego na mniejsze. BZM ma również pozwolić na oddłużenie lokatorów, bo osoba zmieniająca się na większe mieszkanie z zaległościami czynszowymi, przejmie dług.
Biuro nie ogranicza się jedynie lokatorów ZBK. Skorzystać z niego mogą również osoby mające mieszkania własnościowe lub którym przysługuje spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu. Na specjalnie uruchomionej stronie internetowej Biura Zamiany Mieszkań można znaleźć ponad 300 ofert zamiany lokali. Szczegółowe informacje na temat programu można uzyskać w biurze ZBK przy ul. Hetmańskiej (III piętro, pok. nr 38), telefonicznie pod nr 55 235-68-21 lub drogą elektroniczną (e-mail: [email protected]).




Zamiana mieszkania ma pozwolić na uniknięcie sytuacji, gdy lokatora nie będzie stać na płacenie czynszu. Pomysł może budzić kontrowersje, "starych drzew się nie przesadza". A to właśnie ludzie starsi mogą być postawieni w takiej sytuacji.
Z drugiej strony ma pozwolić ZBK odzyskać przynajmniej część długu, gdyż nowy najemca po zamianie przejmie zobowiązania ciążące na danym lokalu. 
W przypadku dłużników, oferta BZM to również nie jedyne wyjście. 
Nowy program mieszkaniowy daje im możliwość odpracowania zadłużenia, przy czym część długu zostanie umorzona. 


— W zależności od dochodu dłużnika będziemy umarzali nawet do 70 proc. kwoty głównej zadłużenia i całe odsetki — poinformowała Agnieszka Kozoń, dyrektor ZBK w Elblągu. — Pozostałą kwotę długu będzie można odpracować w przeciągu roku np. grabiąc liście, odśnieżając chodniki, sprzątając lub wykonując drobne prace konserwatorskie.

Każda, przepracowana godzina będzie wyceniana - średnio na 11,50 zł - i odliczana z długu. 
Jednym z warunków umorzenia jest jednak regularne opłacanie bieżącego czynszu, po częściowym umorzeniu zadłużenia.

— Chcemy dzięki temu wyrobić w elblążanach taki pozytywny nawyk — dodaje Agnieszka Kozoń.

Rafał Maliszewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama