Reklama

Zanim kupisz psa, sprawdź, czy nie łamiesz prawa


27/01/2012 16:55

Nowelizacja ustawy o ochronie praw zwierząt zakazuje handlu zwierzętami domowymi przez internet. Taka jest przynajmniej teoria. Kupując psiaka, powinniśmy jednak być czujni. W sieci nadal aż się roi od ogłoszeń typu "sprzedam trzyletniego owczarka za 200 zł". Bardziej pomysłowi pseudohodowcy oferują psy jako dodatek do... smyczy.



Od stycznia handel psami i kotami, poza rejestrowanymi hodowlami, jest nielegalny. Nie można ich sprzedawać na targowiskach, giełdach czy za pośrednictwem internetu. Można nimi handlować tylko w miejscach ich chowu lub w hodowlach. Zwierzęta można kupić także w schroniskach. 



Pomysłowi psedohodowcy


Nowe prawo funkcjonuje od czterech tygodni. W tym czasie wielu pseudohodowców znalazło sposób na obejście przepisów. 


— Tacy "pomysłowi" sprzedawcy na portalach internetowych wystawiają ogłoszenia, że sprzedadzą legowisko dla psa czy obrożę za kilkaset złotych. Do takiego zakupu dorzucają gratis rasowego psiaka — mówi mł. asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. — Jednak i w takich wypadkach też możemy działać, bo przecież wartość gratisu nie powinna być wyższa od wartości sprzedawanego towaru. 
Zdarzają się także osoby, które w zamian za oddanie szczeniaka oczekują pokrycia kosztów jego wychowania, czyli wizyt u weterynarza, wyprawki. Wiele ogłoszeń dotyczy również sprzedaży dorosłych już psów, które właścicielom najwyraźniej się znudziły. Takie ogłoszenia są zmorą serwisów internetowych, które codziennie usuwają kilkadziesiąt ofert tego typu. Jednak w ich miejsce błyskawicznie pojawiają się następne. Ogłoszeniodawcy bronią się, mówiąc, że sprzedaż nie dotyczy psa, a na przykład obroży, więc nie jest zakazana.


— Zgodnie z naszym regulaminem mamy prawo do usuwania ogłoszeń wprowadzających w błąd, a za takie należy uznać oferty z kategorii "za darmo", kiedy zwierzę oddawane jest np. w zamian za pokrycie kosztów wyprawki — tłumaczy Przemek Klemczak z serwisu Tablica.pl — Podobnie postępujemy w sytuacji, kiedy do miski, w gratisie, oferowany jest pies. Dodawanie zwierzęcia w ramach bonusu, to też forma sprzedaży. Póki co, wykonujemy syzyfową pracę, ale mamy nadzieję, że w dłuższej perspektywie przyniesie ona efekty.



Internet ma dobre strony



Internet z jednej strony daje duże pole do popisu dla nielegalnego handlu zwierzętami, z drugiej ogłoszenia zamieszczane w sieci są szansą dla porzuconych psów czy kotów na poprawę ich losu. Z serwisów ogłoszeń lokalnych chętnie korzystają schroniska i organizacje pozarządowe, które w ten sposób najszybciej mogą znaleźć nowy dom dla swoich podopiecznych. To również dobre wyjście w sytuacji, kiedy ktoś ma szczeniaka do wydania bądź znalazł psa, ale nie może go przygarnąć. Z takiej możliwości korzysta również elbląskie schronisko. 


— Zwierzaki niepochodzące z hodowli można przekazywać za darmo. Adopcja, czyli nieodpłatne oddawanie czworonogów w dobre ręce, w świetle prawa jest nadal możliwa — przekonuje Ewa Gebert, prezes Ogólnopolskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami Animals. — Ustawa ma wyeliminować pseudohodowców, którzy zarabiają na handlu zwierzętami. Działalność tych ludzi prowadzi do nadpopulacji psów i kotów, które w konsekwencji trafiają do i tak przepełnionych już schronisk. 


Natasza Jatczyńska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama