Reklama

Zapomniały o obronie. Start Elbląg przegrał z SPR w Lublinie 35:40

10/02/2013 19:09

W niedzielnym meczu w Lublinie, w którym obie drużyny postawiły na atak, a zapomniały o obronie, kibice obejrzeli aż 75 bramek. Piłkarki ręczne Startu Elbląg przegrały z SPR 35:40.

Dla byłej zawodniczki Justyny Steliny dzisiejszy (10.02) mecz w Lublinie był pierwszym w roli samodzielnego trenera Startu po odejściu Jerzego Cieplińskiego. To nie był łatwy początek, bo SPR jest liderem i od lat należy do najlepszych zespołów w kraju. Dlatego chyba niewielu kibiców w Elblągu liczyło na to, że ich zespół może w tym spotkaniu powalczyć o punkty. Tym bardziej, że ostatnio spisywał się dużo poniżej oczekiwań, z klubem rozstał się za porozumieniem stron trener Jerzy Ciepliński, a jego następczyni miała raptem niecałe dwa tygodnie, by przygotować zespół do niedzielnego pojedynku.

Kibice w Lublinie obejrzeli aż 75 bramek, co nie wystawia dobrego świadectwa obu drużynom w grze w obronie. Gospodynie prowadziły od samego początku meczu, gdy do bramki Startu jako pierwsza trafiła Małgorzata Majerek. Na tablicy wyników tylko raz pojawił się remis, w 6. min po bramce Wiolety Janaczek było 3:3. Lublinianki w ciągu trzech kolejnych minut „odskoczyły” na trzy bramki i Justyna Stelina po raz pierwszy w tym spotkaniu poprosiła o czas. – Co to za głupie błędy? Skupmy się, bo nas rozjedzie ten Lublin – apelowała do swoich zawodniczek.

Te skupiły się, ale dopiero na początku drugiej połowy, kiedy udało się im nawet dwukrotnie zbliżyć do rywalek na trzy bramki (23:20, 25:22). To były jedyne momenty, w których mogły odwrócić losy tej rywalizacji. Później także lepiej grały w ataku, ale wciąż słabo w obronie. Lider zdobywał bramki praktycznie bez większego trudu.

Wcześniej w tym sezonie Start stracił tyle bramek w jednym meczu tylko raz, na początku grudnia w przegranym starciu z Łączpolem Gdynia 28:40.

- 35 bramek zdobytych przez nas, przy nienajlepszej dyspozycji Agnieszki Wolskiej, Wiolety Janaczek (narzeka na problemy z barkiem - red.) i w sumie także Edyty Szymańskiej, to na pewno pozytyw tego meczu. Natomiast straconych 40 bramek, to dramat. Zapala się czerwona lampka i nad tym elementem będziemy musiały od poniedziałku mocno popracować – podsumowała Justyna Stelina.
AKT

SPR Lublin - Start Elbląg 40:35 (22:16)
Start: Dzhukeva, Kędzierska, Kordunowska – Pesel, Matouskova 3, Białoszewska 3, Cekała 5, Wolska 5, Janaczek 4, Jędrzejczyk 5, Szymańska 6, Karwecka 3, Woronko, Jałoszewska 1. Kary: 8 min
Najwięcej bramek dla SPR: Małek 12, Kocela 7, Wojtas i Stasiak po 6. Kary: 8 min

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama