Elbląg to moje miasto — mówi Helena Hałun, która mieszka tu od 1962 roku. Potrafi zauważyć także mankamenty swojego ukochanego miasta. Opinie mieszkańców na temat Elbląga chcą poznać urzędnicy z Miejskiego Biura Urbanistycznego. Dzięki temu będą mogli sprawdzić, czy ich wizja Elbląga pokrywa się z oczekiwaniami mieszkańców. Pomogą im w tym fachowcy z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. To oni przeprowadzą badanie ankietowe wśród 600-osobowej grupy na temat postrzegania miasta przez elblążan.
Helena Hałun mieszka w Elblągu od 1962 r. Dzisiaj jest już na emeryturze, a wolny czas poświęca na działalność na rzecz osób starszych i innych mieszkańców spółdzielni Sielanka. Mieszka przy ul. Robotniczej. Dumna jest z Placu Dworcowego Pani Helena mówi o Elblągu, że to jej miasto. I dodaje, że nie powie o nim złego słowa. Uwielbia to miasto, chociaż widzi także jego mankamenty. — Nie umiemy dobrze wykorzystać Bażantarni. Nie wszystkie miasta mają takie perełki, mamy taką piękną muszlę koncertową. W tym miejscu powinno się dziać wiele ciekawych rzeczy — uważa. Zastrzeżenia ma także do placu Słowiańskiego. — Trochę wydaje mi się pusty — mówi. Za to dumna jest z odnowionego Placu Dworcowego. — Często jeżdżę do Warszawy i tam mówię znajomym, żeby przyjechali do Elbląga i zobaczyli, jak powinien wyglądać dworzec z prawdziwej metropolii — mówi. Do swoich ulubionych miejsc zalicza także Modrzewinę. — Fajny teren, tylko trzeba go jeszcze zagospodarować — mówi.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!